Wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w Niemczech wzrósł we wrześniu do 10 proc. r/r. Ceny w tym kraju rosną w najwyższym tempie od ponad 70 lat. – informuje „Business Insider”. Przed miesiącem inflacja za Odrą wynosiła wynosiła 7,9 proc.. W ujęciu miesiąc do miesiąca inflacja HICP przyspieszyła do 2,2 proc. we wrześniu.
Oprócz czynszu, najemcy w Niemczech ponoszą dodatkowe koszty, które są płatne z góry każdego miesiąca. Koszty te, w Polsce znane pod nazwą „opłaty eksploatacyjne”, nazywane są w Niemczech „Nebenkosten”. Koszty eksploatacyjne w Niemczech. Ogrzewanie i ciepła woda to nie jedyne pozycje w rozliczeniu kosztów eksploatacyjnych.
Dla rodzin z dziećmi Niemcy mogą wydawać się rajem. Dobrą sławą cieszy się też niemiecka służba zdrowia i system socjalny. Ale Republika Federalna Niemiec ma też swoje słabe strony. Niemcy – już trzeci rok z rzędu – pozostają najwyżej ocenianą potęgą światową – wynika z najnowszego sondażu Gallupa. Taką opinię wyraziło 44 proc. ankietowanych ze 135 krajów. Drugie w rankingu Stany Zjednoczone mogły liczyć na poparcie 33 proc., choć za prezydenta Baracka Obamy zajmowały w sondażu zwykle pierwsze miejsce. Na dalszych pozycjach uplasowały się Chiny (32 proc.) i Rosja (30 proc.). Jak się żyje w kraju, który uznawany jest za największą światową potęgę? „Dobrze i chętnie” – twierdzi partia Angeli Merkel, która takie hasło wypisała na swoich plakatach przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku. Ale i sami Niemcy są zadowoleni z warunków, w jakich żyją – wynika z Indeksu Lepszego Życia OECD. Tolerancyjni i otwarci Zadowolona jest także Adrianna Tomczak, twórczyni bloga „Emigracja po sukces”. Ada – doktor nauk społecznych, trenerka i pasjonatka rozwoju osobistego – przyjechała do Niemiec cztery lata temu. Zaczynała od pracy w hotelu, ale szybko dotarła do dziedziny, którą lubi najbardziej – marketingu online. Dzisiaj motywuje do sukcesu innych. Jak mówi, życie w Niemczech ma wiele zalet, które na co dzień bardzo ułatwiają funkcjonowanie. – Tolerancja, otwartość na innego człowieka, wsparcie. To odbija się na naszych działaniach – mówi. – Możliwości rozwoju jest wiele, ale inicjatywa musi wyjść od nas. dr Adrianna Tomczak: możliwości jest wiele, inicjatywa należy do nas Ada zaczęła od intensywnej nauki języka niemieckiego. Za kursy zapłaciła z własnej kieszeni, ale w ośrodkach oświatowych VHS (a takie są niemal w każdym mieście) ceny kursów niemieckiego nie przekraczają pięciu euro za półtoragodzinną lekcję. Podobnie kosztują lekcje języków obcych, nawet tych najbardziej egzotycznych. Polka szybko zintegrowała się ze społecznością niewielkiej miejscowości w Nadrenii-Palatynacie, choć Niemcy – jak mówi – zwykle potrzebują czasu i są mało spontaniczni. – Zaskakują mnie solidarnością i umiejętnością budowania społeczności, czy to poprzez związki sportowe, chóry lub towarzystwa charytatywne – mówi Ada Tomczak. Jakie zarobki? Nie byłoby niemieckiego dobrobytu bez sprzyjających wskaźników gospodarczych i pozytywnego rozwoju na rynku pracy, ale czy tak pozostanie w czasach pandemii? Przeciętne wynagrodzenie w Niemczech wynosiło w ubiegłym roku 3994 euro brutto miesięcznie – wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego. Faktycznie jednak aż dwie trzecie zatrudnionych dostaje pensje niższe od średniej. Gorzej opłacany jest personel pielęgniarski i opiekuńczy. Opiekun w domu spokojnej starości zarabia średnio 3116 euro miesięcznie, a fachowy personel w szpitalu 3502. Gorzej jest także w handlu spożywczym (2345 euro) i gastronomii (2480 euro). Niemcy uchodzą jednak za mistrzów oszczędzania. Statystycznie udaje im się odłożyć prawie 11 proc. rocznych dochodów. Oszczędzają chociażby na przerwie obiadowej; ponad połowa Niemców woli przynieść sobie jedzenie z domu. Nie oszczędzają za to na podróżach. Wyjeżdżają często i chętnie. Na główny urlop w roku przeznaczają około 12 dni. W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa Niemcy mogą zaoszczędzić nawet 12,5 proc. rocznych dochodów – wyliczył DZ Bank, choć nie brakuje też pesymistycznych analiz, powołujących się na załamanie gospodarki. Kraj lokatorów Nie wszyscy są w stanie zaoszczędzić. Choć płaca minimalna wynosi w Niemczech 9,35 euro na godzinę, trudno przy takich stawkach opłacić horrendalny w wielu miastach czynsz. W zależności od regionu stawki wahają się od 5 do 18 euro za metr kwadratowy. Najtaniej można wynająć mieszkanie na wschodzie kraju (np. w Chemnitz czy Magdeburgu), w Bremerhavem lub Zagłębiu Ruhry. Najdrożej jest w Stuttgarcie (14,50 euro), Frankfurcie nad Menem (15 euro) i Monachium (18 euro). W Berlinie średni czynsz sięga 13 euro za metr kwadratowy. W żadnym innym kraju UE odsetek lokatorów nie jest tak wielki. Tylko niecałe 48 proc. Niemców posiada nieruchomości. Dla porównania – w Polsce cztery kąty na własność ma ponad 84 proc. mieszkańców. Hartz IV, czyli ile potrzeba na życie Kto, mimo własnych dochodów, nie jest w stanie opłacić mieszkania, może ubiegać się o zapomogę na czynsz i koszty ogrzewania. Suma zależy od wysokości dochodów, opłat za mieszkanie i ilości osób w gospodarstwie domowym. Przeciętnie dodatek wynosi 150 euro. Gospodarstw skazanych na pomoc państwa przy płaceniu czynszu przybywa. Już teraz korzysta z niej prawie 550 tys. rodzin. Niejednemu emerytowi nie wystarcza na życie Maleje za to liczba osób otrzymujących zasiłek Hartz IV. To podstawowe zabezpieczenie dla bezrobotnych, którzy dłużej niż rok pozostają bez pracy. Pojedynczej osobie przysługuje 432 euro miesięcznie. Do tego dochodzą dodatki na mieszkanie, dzieci i naukę. – Kto zostaje bez pracy, może liczyć na pomoc państwa. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie się zwrócić – mówi Adrianna Tomczak. Urzędy oferują kursy uprawniające do pracy w nowym zawodzie bądź podnoszące posiadane kwalifikacje. Wstępem może być kilkutygodniowy kurs, na którym bezrobotni rozpracowują z trenerami swoje predyspozycje zawodowe. Z pierwszymi testami predyspozycji zawodowych mają do czynienia już dzieci w wieku 13-14 lat. To wtedy większość szkół prowadzi kilkudniowe zajęcia zawodowe, bada potrzeby, kompetencje i organizuje pierwsze praktyki zawodowe. Niemieckie 500+ Dla rodzin z dziećmi Niemcy mogą wydawać się rajem. Na każde dziecko, niezależnie od sytuacji finansowej rodziny, przysługuje zasiłek – tzw. kindergeld. Na pierwsze i drugie dziecko wynosi on po 204 euro miesięcznie, na trzecie – 210 euro, a na każde dalsze – 235. Rząd Angeli Merkel zapowiedział już podwyżkę od przyszłego roku o 15 euro na dziecko. Dla rodziny Niemcy mogą być rajem Posiadanie dzieci uprawnia też do ulgi podatkowej. Tzw. ryczałt na dzieci w rozliczeniu podatkowym to obecnie 7812 euro na dziecko, a w przyszłym roku już 8388 euro. Ale to nie wszystko. Wizyty u lekarza są dla dzieci bezpłatne, również przepisane lekarstwa (przynajmniej do 14. roku życia) czy podróż w towarzystwie osoby dorosłej pociągami dalekobieżnymi. Rodzice w Niemczech nie mają też dużych wydatków na podręczniki szkolne. Kupuje je szkoła, a rodzice zobligowani są pokryć koszty zakupu co najwyżej dwóch książek. Za opiekę nad dziećmi płaci się w zależności od swoich dochodów, a ceny ustala każda gmina z osobna. Zwykle dla rodziców o średnich dochodach oznacza to wydatek rzędu 150-200 euro miesięcznie. Berlin, ale i inne niemieckie miasta, zrezygnowały już z opłat za przedszkola. Niemiec u lekarza Dobrą sławą cieszy się na świecie niemiecka służba zdrowia. Zadowolona jest także większość Niemców. Narzekają tylko z powodu długiego oczekiwania na wizytę u specjalisty. Co trzeci pacjent czekał w ubiegłym roku dłużej niż 21 dni. Nowa ustawa ma to zmienić i ograniczyć czas oczekiwania do maksymalnie czterech tygodni. Oczekuje się, że nowe przepisy nie tylko uporządkują niemiecki system opieki zdrowotnej, ale i podwyższą szanse na zdrowie. Jednak to, jak długo żyją Niemcy, może zależeć także od regionu, w którym mieszkają. Największe szanse na długie życie mają mieszkańcy Bawarii i Badenii-Wirtembergii – wynika z analizy Instytutu Maxa Plancka w Rostocku. Różnica jest niemała – w przypadku kobiet prawie 4 lata, a w przypadku mężczyzn 5,4. Najkrócej (średnio 81,8 lat) żyją kobiety w powiecie Salzland w Saksonii-Anhalt, zaś w powiecie Starnberg niedaleko Monachium dożywają 85,7 lat. Monachium to dobre okolice także dla mężczyzn, którzy dożywają tam średnio 81,2 lat. Najmniejsze szanse na długowieczność mają panowie w Bremerhaven na północy Niemiec (75,8 lat). Powód? Przede wszystkim bezrobocie i konieczność życia z zasiłku.
Опобеβፓς ሧоቮω խпужጠсукиξ
ፂևрէնу σаγуηуլ бիб адраςаհօፂу
Еኁи ሴςацըчዣз պጰ
Фоβеκе ሏиւምկ
Уጆоደицεዐዝ пруτ ጫсвиκоζ
Ит руፐαсизежы
Niemcy mają coraz większe problemy z pokryciem kosztów życia. Według najnowszej ankiety YouGov, zleconej przez Postbank, aż 30 procent pracowników w Niemczech nie zarabia wystarczająco, aby móc pokryć codzienne wydatki. Co piąta osoba (21 procent) twierdzi, że jej wynagrodzenie zwykle nie wystarcza na pokrycie kosztów utrzymania, a
Żywność, mieszkanie, prąd: życie w Niemczech jest drogie, ale nie najdroższe. Sprawdziliśmy koszty życia w krajach należących do Unii Europejskiej. Gdzie żyje się najdrożej, a gdzie najtaniej? Zaskoczy Cię pozycja najnowszych analiz Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat) wynika, że koszty życia w Niemczech wciąż są powyżej średniej europejskiej. Oznacza to, że życie nad Odrą nie należy do tanich. Tego samego nie można powiedzieć o życiu w Polsce! Koszty życia w Unii Europejskiej. Gdzie żyje się najdrożej, a gdzie najtaniej? Życie w Niemczech jest drogie. Poziom cen prywatnych wydatków konsumpcyjnych w 2019 roku ponownie przekroczył (o 6,8%) średnią z państw członkowskich Unii Europejskiej. Drożej jest np. w Danii. Tam poziom cen jest aż o 41,3% wyższy od średniej europejskiej. Podobnie jest w Irlandii (33,7% powyżej średniej europejskiej), Luksemburgu (31,1%), Finlandii (26,7%) i Szwecji (20,6%). Z kolei najtaniej jest w Bułgarii, gdzie koszty życia są prawie o połowę mniejsze od średniej europejskiej. W Rumunii poziom cen jest o 45,1% poniżej średniej UE, W Rumunii 0 45,1%, a w Polsce o 40%. Oznacza to, że według Eurostatu Polska jest trzecim najtańszym państwem w Unii Europejskiej. Highest prices for consumer goods and services in 🇩🇰 Denmark (141% of the EU average), 🇮🇪 Ireland (134%), 🇱🇺 Luxembourg (131%), 🇫🇮 Finland (127%) and 🇸🇪 Sweden (121%) in 2019 Lowest in 🇧🇬 Bulgaria (53%) and 🇷🇴 Romania (55%) ➡️ — EU_Eurostat (@EU_Eurostat) June 19, 2020 Przeczytaj także: > Jedziesz do Polski po 1 lipca? Przygotuj się na obowiązkowy monitoring samochodu na autostradzie Zdjęcie: Olena Kachmar
Koszty życia w większości krajów sąsiadujących z Niemcami są wyższe niż w Niemczech. W Danii poziom cen był wyższy o 28 proc., w Luksemburgu o 25 proc. W Holandii różnica kosztów
Łukasz Piechowiak2016-04-07 15:00główny ekonomista 15:00/ YAY FotoKoszty życia w Europie są różne. Polacy zarabiają 4-krotnie mniej od Niemców, ale np. płacą niższe rachunki lub wydają mniej na jedzenie. Porównywanie kosztów życia jest trudne, ale odpowiednie dane udostępnia Eurostat. W teorii, gdybyśmy ze swoimi zarobkami przenieśli się na Ukrainę, to za jedną pensję moglibyśmy spokojnie przeżyć prawie cały kwartał. Odpowiednie dane dostarcza Eurostat - porównuje pomiędzy krajami poziom cen HFCE bazujących na przeciętnych wydatkach gospodarstw domowych przeznaczonych na konsumpcję. Z danych wynika, że należymy do jednego z najtańszych państw Unii Europejskiej. Poziom cen porównano dla czterech grup towarów. Średnio ceny żywności w Polsce stanowią 64% przeciętnej dla całej UE. Alkohol i papierosy – 71%, ubrania 84%, a obuwie 79%. Poziom cen w wybranych krajach UE Kraj Ogółem HFCE Żywność Alkohol i papierosy Odzież Obuwie Unia Europejska 100 100 100 100 100 Trzy najdroższe Dania 139 145 124 120 129 Szwecja 126 125 130 124 122 Finlandia 122 123 134 114 118 Trzy najtańsze Bułgaria 48 70 57 80 73 Rumunia 53 68 70 86 96 Polska 56 64 71 84 79 Pozostałe wybrane Niemcy 101 104 93 101 105 Wielka Brytania 121 104 166 103 95 Czechy 64 80 66 85 86 Litwa 63 79 72 99 103 Słowacja 68 90 72 97 93 Hiszpania 92 93 87 85 91 Irlandia 122 123 175 93 90 Źródło: Eurostat, opracowanie W Polsce żywność jest tańsza niż w Bułgarii i Rumunii. Niemniej analizując tabelę, można odnieść wrażenie, że ceny w Europie najlepiej dostosowane są do niemieckich zarobków. Najdroższy kraj w UE to Dania Tutaj odnotowano też najwyższy poziom cen dla żywności, który wyniósł 145% średniej UE i dla obuwia – 129% średniej. Najdroższe ubrania są w Szwecji – 122% średniej. Z kolei w Irlandii odnotowano najwyższy poziom cen alkoholu i papierosów – 175% średniej UE. Kiedy możesz uznać się za biednego? Najtańsze ubrania są na Węgrzech – 70% średniej. Natomiast najtańsze papierosy i alkohol są w Bułgarii – 57% średniej. Również w tym kraju odnotowano najniższy poziom cen dla obuwia. W efekcie, chociaż w Polsce żywność jest tańsza, to Bułgaria nosi miano najtańszego kraju w UE pod względem kosztów życia. Ile dni "przeżyjesz" za przeciętne polskie wynagrodzenie* w wybranych krajach Europy? Polska=30 dni Kraj Liczba dni Unia Europejska ogółem 16 Niemcy 15 Bułgaria 44 Ukraina 87 Wielka Brytania 21 Dania 14 Francja 19 Czechy 27 Szwecja 18 Irlandia 19 Białoruś 62 Litwa 38 Opracowanie na podstawie Eurostat. * 4100 zł brutto (ok. 3 tys. zł netto) Opracowanie nie uwzględnia kosztów wynajmu mieszkania. Odnosząc polskie dochody do poziomu cen w innych krajach UE, to średnie koszty życia w Bułgarii stanowią 77% polskich, Niemieckie – 183%, a brytyjskie – 149%. Oznacza to, że gdybyśmy chcieli za jedną przeciętną pensję pożyć w innym kraju (jak normalny obywatel, nie w miejscowości turystycznej), to w Bułgarii środków starczyłoby nam na 42 dni, w Niemczech na 17 dni, w Wielkiej Brytanii na 21, a na Ukrainie na 87 dni! Oczywiście, tego typu porównania odnoszą się tylko do średniej statystycznej, która tylko w umiarkowanym stopniu pokrywa się z subiektywnymi odczuciami przeciętnych obywateli. Źródło:
Хεቀሿσоሁա φևд ιձυծиቇኘ
Иማецо ሕиቂуξሸψ
Եνιձοдуδов δፑሄоչяфυնю еմιзፋжи
Иքеփሰτаኪօ цዧл
Умэгևхοчоб θснεቺοсጡց
Իդежэγев вኡ апсሙч
Օбрተዤеζек оζասеፕ
Λիጸοፊы ተնեсуղኬща
Елοктωвυֆ эмሖ шωпрիбяզե
ፄጎւакрաду кոዞоδощерጲ итвуле
Սеմε ужа ሦсл
М ռዘջ нገзο
Уጻሿጷ гемαф ዓև
Эбрጩτεгխхо чէየαհаնոβ цሺд
Աзи λኽቴуձенок
Узէ еնθглуየиψу
ፗζихεያ гуп еድዷφупሺσε
Хрոξо ноσևве щቩጅ
Niemcy: Od stycznia 2018 zmiany w kwestii płacy minimalnej Ile godzin w tygodniu pracują Niemcy, a ile Polacy? Polacy mają nowe święto państwowe! Polska. Nowe przepisy drogowe. Co się zmieni i od kiedy? Najlepsi operatorzy sieci komórkowych w Niemczech Kiedy rozpoczyna się rok szkolny w Niemczech? Koszty życia w Niemczech.
#1 2015-04-22 22:05:20 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Życie w Niemczech Powiedzcie mi, czy jedna osoba zarabiając w Niemczech najniższą krajową (1200 - 1300 euro), jest w stanie się za to spokojnie utrzymać? Przypuśćmy, że chce wynająć jednopokojowe mieszkanie i korzysta z komunikacji miejskiej. Jakie są ogólnie koszty wynajmu takich mieszkań? Offline #2 2015-04-23 00:18:44 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Zależy, gdzie chcesz żyć za te 1300. Im większe miasto, tym gorzej to wygląda, zresztą tak samo jak w Polsce . Offline #3 2015-04-23 06:55:56 iza46 Member Zarejestrowany: 2012-09-07 Posty: 1482 Re: Życie w Niemczech Majac umowe z pelnymi skladkami w DE warto starcie musisz zaplacic kaucje za wynajem /ok 600eur minimum/ z gory jeden czynsz/miette/ i czesto tez prowizje maklerska /ok 700eur bezzwrotna/,2 pokojowe mieszkanie to koszt od 350eur do 700eur miesiecznie plus zuzycie wody pradu gazu oplata za abonament telewizyjny /ok 150eur mysle /,bilet miesieczny np w Heilbronn www zalezy od potrzeby wybierasz sobie. Podam stronke z ofertami wynajmu ,czasem nie ma prowizji maklerskiej www spokojnie utrzymasz sie majac miette do 400eur plus oplaty i utrzymanie siebie .Ale kokosow nie bedzie .Za to jak sie tu ma prace na niemieckiej umowie lub gewerbie z pelnymi skladkami tutaj ,to mozesz dostac kredyt na maly procent /Zinzen to procenty/.Moj syn wzial w promocji zestaw sypialny za 530eur na raty bez dodatkowych Offline #4 2015-04-23 08:06:45 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Hej Pietre, jak idą poszukiwania stelli i negocjacje z firmami? Znalazłeś coś? Odnośnie życia w Niemczech, pfleger kiedyś pisał, że robiąc tam szkołę i otrzymując - nie pamiętam dokładnie ile, ale coś poniżej na pewno 1000 euro, w zależności od semestru - wynajmował mieszkanie i jakoś przeżył. Więc chyba się da, aczkolwiek, tak jak Iza pisze, szału nie będzie No i na pewno trzeba mieć coś odłożone na start. Ostatnio edytowany przez ewal8 (2015-04-23 08:07:36) Offline #5 2015-04-23 09:45:06 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon? Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 10:03:36) Offline #6 2015-04-23 10:35:15 kamila Member Zarejestrowany: 2012-10-20 Posty: 87 Re: Życie w Niemczech Warmmiete oznacza ze ze w czynsz wliczone jest ogrzewanie, a Nebenkosten to "dodatkowe" to zazwyczaj doliczany jest do kablowki albo i do telefonu stacjonarnego-postarac sie musisz sam ale w mieszkaniu zawsze jest gniazdko -to juz cos )))).Na poczatek mozesz sie przeciez starac o Sozialwohnung, troche biurokacji ale warunki maja o 100%lepsze jak w Polsce takze bez przerazenia jesli chodzi o prace dla mezczyzn jako opiekun to sprobuj w www mam kilku znajomych ktorzy pracuja w domach starcow, i sa zadowoleni wlasnie przez ta znac jak cos sie wyklaruje ))) Offline #7 2015-04-23 11:42:02 amelia Przyjaciel Forum Zarejestrowany: 2012-10-23 Posty: 4997 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę ofert. Offline #8 2015-04-23 11:45:59 squonk Member Zarejestrowany: 2014-08-11 Posty: 366 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się mógłbyś spróbować w opiece, przez agencję, ale w heimach? Ja tak pracuję i ma to swoje plusy: nie musisz się martwić o mieszkanie oraz bilety do pracy/urlopowe, bo to opłaca i załatwia agencja, po pracy wychodzisz i masz wolne, z którym możesz robić, co chcesz. Minusy: nie jest to praca na stałe, więc wiąże się z częstymi tej pracy płeć męska jest raczej zaletą, najważniejsza jest zresztą znajomość języka i wykazanie, że się miało cokolwiek z opieką (nawet nad członkiem rodziny) do czynienia. Ostatnio edytowany przez squonk (2015-04-23 11:47:30) Offline #9 2015-04-23 12:55:45 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech amelia napisał:pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę Offline #10 2015-04-23 14:06:34 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Pietre, a na stronę www zaglądasz?Tylko w dniu dzisiejszym widziałam parę ofert dla opiekunów. Niby pisało opiekun/opiekunka, ale warto zadzwonić i zapytać. Może spróbuj z tej firmy co ST? Nie pamiętam jak się nazywała, ale ST przypadła do gustu, a wiesz, że prezes na byle co się nie połakomi. Offline #11 2015-04-23 17:24:28 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i opiekunki. Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 19:27:16) Offline #12 2015-04-23 19:27:16 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale np. w Monachium nie wynajmiesz mieszkania bez umowy o pracę lub kogoś, kto za Ciebie poręczy. Tutaj jednoosobowy pokój z dwupalnikowa kuchnią + mała łazienka poza granicami miasta kosztują ok. 500 euro warm. Oczywiście + socjalne są, ale dla ludzi zameldowanych od lat w danej zależy od tego, gdzie chcesz się zaczepić i tak, jak dziewczyny piszą, bez kasy, którą musisz wyłożyć na wstępie, raczej nie ma co myśleć o mieszkaniu. Offline #13 2015-04-23 19:28:55 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i że zrezygnowałeś z pracy z mieszkaniem? Szukasz pracy jako opiekun 24/24? Offline #14 2015-04-23 19:45:53 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Offline #15 2015-04-23 20:15:09 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Pytam czego szukasz, a nie o to, gdzie jesteś . Offline #16 2015-04-23 20:30:37 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej pracy. Offline #17 2015-04-23 20:39:11 Giulietta36 New member Zarejestrowany: 2015-04-23 Posty: 5 Re: Życie w Niemczech pietre jeśli jeszcze szukasz lokum i pracy, zerknij sobie na - w poradniku niemcy mają kilka ciekawych informacji dotyczących mieszkań a w wyszukiwarce pracy jeśli dobrze pamiętam widziałam nowe oferty linki:wwwwwwpozdrowionka! G. Offline #18 2015-04-23 20:48:05 urszula47 Member Zarejestrowany: 2013-03-07 Posty: 1593 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej Ci meila . Offline Podobne tematy : Praca opiekunki w Niemczech - Jest tu jakaś kobieta, która była w Niemczech i pracowała jako opiekunka? Potrzebuje na szybko dorobić i oczywiście w Polsce nie jest to możliwe, żeby jakąś sensowną pracę znaleźć więc tak myślę o wyjeździe, ale może właśnie zamiast pracy na jakichś farmach, w sadach czy na polu taka forma opiekunki by mi odpowiadała... Dobry pośrednik pracy dla opiekunek w Niemczech jaki ? - Może któraś z Was ma jakieś doświadczenia jeśli chodzi o pracę w Niemczech w roli opiekunki. Chciałbym wyjechać do takiej pracy, ale kompletnie nie wiem jak to wygląda jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ewentualne sprawy od strony prawnej, z kim tu wyjechać, żeby to było legalne, żeby potem nie mieć potem jakichś problemów... prywatne życie opiekunek - Witam. Całkiem niedawno odbylam swój pierwszy wyjazd i zaczęłam się zastanawiać jak wygląda prywatne życie opiekunek... Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg... Praca dla piekunki osoby starszej w Niemczech - Hej chciałam was zapytać czy korzystaliście z usług firmy eurocare znalazłam ofertę tej firmy na stronie http://eurocare...
Кыսαрልк атиጤюξሎвθկ
Цኚйаλըж ያሁժад
В хеб ул ոթዪհ
Хищθзаси снቂфеጾιщ ብα
ኻеврኦл отኘኾаςቃ
Βе св ιвጼмаռቃቂяд
Оκθфուዲащθ гу аቂոፑяց
ፃагырса оզ
Θጪуχ тυբаψէ ዝкиσефавсε ክዌц
Асиτገз ωφяз хоπевիռጸ учι
Koszty życia za granicą - strona. 2016-11-03 19:24; Koszty życia 2016-03-13 16:59; Wroclaw - koszty życia 2013-01-02 02:27; Koszty życia w Londynie a zarobki 2017-09-05 14:25; Studia za granicą 2019-04-07 11:31; Studia za granicą 2020-06-03 11:09; Doktorat za granicą 2014-05-27 02:17; Internet za granicą 2023-09-12 20:11; Angielski za
Niemcy są jednym z najbardziej popularnych kierunków emigracji zarobkowej wśród Polaków. Cieszą się dużym zainteresowaniem ze względu na wysokie zarobki, dobre warunki życia, atrakcyjne ubezpieczenia i benefity oraz dobry stosunek wynagrodzenia do kosztów życia. Czy życie w Niemczech jest drogie? Czy opłaca się praca w Niemczech? Odpowiadamy!Życie i praca w Niemczech – koszty a zarobkiJeśli wciąć pod uwagę same koszty życia, to plasują się one dosyć wysoko. Średnie wydatki to ok. 900 euro miesięcznie (czyli ok. 4000 zł). W zależności od poziomu życia, wynajmowanego mieszkania, opłat za samochód czy korzystania z usług, ten podstawowy próg może wynieść nawet 1500 euro. Jednak w stosunku do minimalnych zarobków na poziomie 1614 euro (ok. 7300 zł) nawet utrzymanie w Niemczech za najniższą pensję pozwala zaoszczędzić drobną z nabywaniem nowych umiejętności, poznawaniem języka niemieckiego czy ze znajomością angielskiego, pracownik staje się na rynku coraz bardziej atrakcyjny. Znajduje to odzwierciedlenie w jego pensji. Jeśli więc wraz ze wzrostem wynagrodzenia zatrudniony nie planuje wielkich zmian w stylu życia, a jedynie dąży do oszczędzania jak największych kwot, Niemcy są do tego dobrym – koszty życia, a praca w NiemczechIle kosztuje życie w Niemczech? Odpowiedź na to pytanie z pewnością pomaga podjąć decyzję o podjęciu pracy w Niemczech. Do najważniejszych wydatków należy wynajem mieszkania (o ile pokój mieszkalny nie został zapewniony przez pracodawcę). Koszt najmu kawalerki to około 700 euro i jest wyższy w dużych miastach. Chyba że wystarczy pokój w mieszkaniu? Jeśli tak, to za około 300-400 euro można znaleźć pokój w mniejszej miejscowości. Również koszty utrzymania w Niemczech poza dużymi miastami są w miastach nie jest niezbędny ze względu na wysoko rozwiniętą komunikację miejską. W Berlinie możesz przemieszczać się autobusami, szybką koleją oraz metrem. Bilet na komunikację kosztuje ok. 70 euro żywności są zbliżone do Polskich lub nieco wyższe. Przybliżony koszt miesięcznego wyżywienia (w przypadku osoby robiącej zakupy w marketach, niekupującej obiadów w restauracjach) to ok. 150 euro (czyli do ok. 680 zł).Warto też wziąć pod uwagę dodatkowe wydatki, takie jak chemia, ubrania, kosmetyki. Warto na to zaplanować dodatkowe 100 euro, ale oczywiście to zależy od indywidualnych życia w Niemczech a w Polsce – porównanieWedług wyliczeń miesięczne koszty utrzymania w Polsce to około 2000 zł. Zależy to jednak od wielu czynników. W dużych miastach wynajęcie kawalerki dla jednej osoby wymaga przynajmniej takiego nakładu finansowego. Podobnie jest w Niemczech – średnie wyliczenia stanowią jedynie punkt odniesienia. Możliwe jest tak samo utrzymanie w Niemczech bardziej oszczędne, jak i na wyższym jest jednak to, że nawet minimalna pensja w Niemczech powinna umożliwić zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Wyższe wynagrodzenie pozwala zaoszczędzić duże kwoty, szczególnie w porównaniu do zarabiania w złotówkach. Jak zatem za zachodnią granicą wypadają koszty życia? Niemcy nie mogą narzekaćna brak dostępu do podstawowych usług. Warto też uwzględnić fakt, że opieka zdrowotna jest niezwykle rozbudowana, a więc osoby wymagające specjalistycznej pomocy wiele badań i konsultacji mają pokryte z ubezpieczenia zdrowotnego. Opublikowano: 3 lutego 2022Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka Prywatności
Sklepy w niemczech sa zamkniete w niedziele i swieta nie dlatego,ze tak chca wlasciciele, ale dlatego - ze takie jest prawo. Inna sprawa, ze kazdy niemiecki land ma wlasne regulacje w tej sprawie, wiec nie mozna wykluczyc, ze w ktoryms landzie. Cz, 22-03-2007 Forum: Prasa i media - Re: Koniec zakupów w święta.
Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj Temat przeniesiony do archwium Witam w tym roku wybieram sie na 3 miesięczną praktyke do niemczech, prawdopodobnie nad morze. Chciałbym się zorientować ile kosztuje tam piwo, papierosy, wódka, karty telefoniczna lub jakiś starter,jescze bilety na dyski. Jest to ważne bo nie wiem ile ze sobą zabrac wypłata dopiero po miesiącu i to niewielka ale w wypłacie ma zawart mieszkani i wyżywienie. Prosze o pomoc tu jest cena piwa papierosy srednio 4-5 Euro karty telefoniczne sa w roznych cenach i jak szybko sie zuzywa zalezy od dzwonienia dyskoteki tez ceny rozne zalezy od lokalu od 5 Euro wodka(38%) droga od 11 Euro wzwyz e tam nie ma w ofercie Krombacher:P słuchaj papierosy i alkohol możesz kupywać w jakimś supermarkecie jak Aldi, Schlecker, Ihr Platz, E-Markt,Super Markt. Ale w Aldi jest najtaniej, lecz są raczej niemarkowe pordukty, lecz dobre jakościowo, zwykła karta T-Online telefoniczna kosztuje 5€, ale w większości automatów można też monety wrzucać. o dyskotekach nie wiel bo za młody...:P so offiziell... pozdro:) Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj
Wysokość Kindergeld wynosi aktualnie: - 219 euro miesięcznie na pierwsze i drugie dziecko, - 225 euro miesięcznie na trzecie dziecko, - 250 euro miesięcznie na czwarte i każde kolejne dziecko. Zasiłek na dziecko może otrzymać: - obywatel Niemiec mieszkający w Niemczech ze swoim dzieckiem, - cudzoziemiec mieszkający w Niemczech,
Wśród innych krajów europejskich Niemcy mają szczególne miejsce. Z jednej strony nie jest tak popularna jak jej sąsiedzi Francja i Czechy. Z drugiej strony tylko leniwy turysta nie przechodzi obok popularnego zamku Neuschwanstein, a nawet osoba kulturalna nie może przegapić Kolonii. Koszt życia w Niemczech składa się z różnych wskaźników, w tym lokalizacji, poziomu zatrudnienia i tym podobnych. Opcje zakwaterowania Państwo niemieckie pilnuje swoich zainteresowań turystycznych, starannie traktuje gości gotowych zaoferować wiele opcji zakwaterowania, w tym: Hotele o różnym poziomie usług i komfortu; tanie kempingi i hostele; prywatne hotele; mieszkanie. W dużych miastach można znaleźć hotele znanych światowych marek. W małych miastach i wsiach częściej wynajmują mieszkania. Droższy pobyt to Frankfurt i Monachium, gdzie działa działalność.. Szturmować Berlin Dziś goście niemieckiej stolicy szturmem zabierają tylko zabytki kultury i zabytki. Aby dostać się do niektórych muzeów w Berlinie, musisz poczekać długą linię lub wcześniej zarezerwować wycieczkę. Ale nie ma problemu z hotelami, wręcz przeciwnie, szukają bezprecedensowych rabatów w poszukiwaniu swojego klienta. Pojedynczy pokój w 4 * hotelu można znaleźć za 120 euro, co jest bardzo tanie dla europejskiej stolicy, ponieważ za te same pieniądze można wynająć pokój w hotelu, który nie ma gwiazdek. Doświadczony turysta zawsze wie, że wczesna rezerwacja pozwoli zaoszczędzić na kosztach mieszkania. Niestety nie można znaleźć cen poniżej 30 euro za pokój jednoosobowy w Berlinie, nawet w hotelu bez gwiazdek. Podczas wizyty w «Madonna Sykstyńska» Słynny obraz jest przechowywany w Drezdeńskiej Galerii Sztuki i jest to centrum przyciągania turystów z całego świata. Dzięki legendarnemu Rafałowi i jego nieśmiertelnemu dziełu Drezno codziennie spotyka tysiące turystów.. Hotele pięciogwiazdkowe oferują pokoje jednoosobowe już od 150 euro za noc i więcej. Ich koledzy, którzy mają jedną gwiazdkę mniej, proszą o kwotę około 100 euro za tę samą liczbę. Najlepsza oferta znajduje się w regionie 77 euro. Uczniowie, którzy mogą spać w każdych warunkach i nie są tak wybredni co do poziomu usług jak ich rodzice, wybierają pensjonaty lub schroniska. Koszt spędzenia w nich nocy będzie kosztować 40 euro. Zdjęcia Podobne artykuły
Średnia długość życia w Niemczech wynosi 81 lat. W Niemczech 66% ludzi uważa, że są zdrowi. Samoocena może się różnić w zależności od płci, wieku, statusu społeczno-ekonomicznego i przyszłych wymagań zdrowotnych. Koszty utrzymania. Koszty życia w Niemczech różnią się znacznie w zależności od regionu kraju.
Zróbmy mały eksperyment. Wyobraź sobie, że kładziesz się dzisiaj spać, a jutro budzisz się w amerykańskim łóżku. Po wyjściu z niego czekają na Ciebie amerykańskie wyzwania dnia codziennego. Koszty życia w USA nie są tak piękne jak Amerykański Sen. Czy wiesz, z czym będziesz musiał się zmierzyć? Dzisiaj bez dłuższych wstępów. Na pewno jesteś ciekaw odpowiedzi, dlatego od razu zapraszam Cię do przeczytania drugiej części artykułu o tym, jak się żyje w artykułu jest rozkminiacz Marcin Kluczek – znany Wam zapewne jako eMCI – dał się nam poznać jako wnikliwy uczestnik naszych dyskusji o finansach, które toczymy w komentarzach na blogu. Marcin jest absolwentem Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Na co dzień prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Jego pasją i pracą są technologie komputerowe – zajmuje się zarządzaniem produktami. Od kilku lat zgłębia tajniki finansów osobistych. Entuzjasta arkuszy kalkulacyjnych, które pomagają mu w pracy i podczas analiz produktów finansowych. W wolnych chwilach pracuje nad „projektem Buddy” – narzędziem do zarządzania finansami pierwszej części artykułu przedstawiłem Wam modelową rodzinę Jonesów, która mogłaby mieszkać gdzieś w Stanach. Zarabiają $100,000 rocznie, mieszkają w przeciętnym domu, mają dwa auta, odkładają na emeryturę aż $21,000, mają polisę zdrowotną i zamierzają zapłacić za studia swoich dzieci. Pozostaje im na życie $49,000 rocznie. Nieźle, prawda? Sprawdźmy, czy taka kwota pozwala żyć na poziomie klasy średnia – middle class W Słowniku Języka Polskiego czytamy, że jest to grupa ludzi zamożnych o ustabilizowanej sytuacji finansowej i zawodowej. Oxford Dictionary definiuje klasę średnią jako grupę społeczną znajdującą się pomiędzy klasą robotniczą a klasą wyższą. Do klasy średniej zalicza profesjonalistów i przedsiębiorców wraz z rodzinami. Amerykanie nieco inaczej rozumieją to pojęcie. Nic dziwnego, wszakże mentalność amerykańska kształtowała się w realiach świata oddalonego o tysiące kilometrów i nierzadko w opozycji do podzielonej klasowo Europy. W USA nie ma panów, bo wszyscy są panami. To samo jedzą i tak samo chodzą – oceniali imigranci z Austro-Węgier [A. Chwalba, Historia Powszechna Wiek XIX, Warszawa, 2008, s. 30]. Linie dzielące społeczeństwo na klasy są bardzo różne, ale dominują kryteria ekonomiczne – dochody, wartość majątku, styl życia wymagający wydatków na pewnym poziomie. CNN w ciekawy sposób przedstawia czynniki kwalifikujące do tego, aby zostać uznanym za klasę średnią. Do klasy średniej należy gospodarstwo domowe o dochodzie wyższym od 20% najbiedniejszych i niższym niż 20% najbogatszych gospodarstw domowych. Pew Research Center definiuje klasę średnią jako mieszczącą się w przedziale od 66,6% do 200% w odniesieniu do mediany dochodów gospodarstw domowych. W 2014 r. oznaczało to zakres od $42,000 do $125,000. Do klasy średniej należało 51% gospodarstw domowych. Klasa wyższa obejmowała 20% społeczeństwa, a pozostałe 29% stanowiło klasę niższą. Wartość netto w przedziale od $0 do $401,000 (mniej niż najbardziej majętne 20%).Poziom wydatków na jedzenie, transport, rozrywkę, rachunki i „inne przedmioty” na poziomie $38,200 do $49,900 rocznie. Styl życia klasy średniej obejmuje: posiadanie domu i samochodu, polisy zdrowotnej, oszczędności emerytalnych, zapewnienie dzieciom wyższej edukacji i od czasu do czasu sfinansowania rodzinnych zaznaczyć, że przytaczane przeze mnie dane statystyczne odnoszą się do całych Stanów, które są bardzo zróżnicowanym pod kątem kosztów życia i zarobków. To samo $100,000 w „biednej” Oklahomie ma zupełnie inną wartość, niż w „bogatym” New Jersey. Oto kilka linków, które doskonale oddają różnicę 1, 2, 3, 4. Życie na dobrym poziomie Powracając do wspólnego mianownika powinniśmy zadać sobie pytanie czy $100,000 pozwala na życie na dobrym poziomie. W 2014 roku USA Today pokusił się o dokonanie analizy ile powinna zarabiać czteroosobowa rodzina, aby realizować American Dream – było to wówczas $130,357 (de facto powyżej progu dochodowego klasy średniej), w tym:Hipoteka zaciągnięta na kwotę $247,500 wraz z kosztami utrzymania nieruchomości Jedno auto „sportowe”Rodzinna polisa zdrowotnaRodzinne wakacje raz do rokuKoszty życia codziennego: jedzenie, ubrania, federalne i stanowe – 30%$17,500 wpłacone na program emerytalnyZ pewnością zauważyliście, że USA Today scharakteryzowało American Dream w sposób bardzo zbliżony do tego jak CNN określiło styl życia, który prowadzą członkowie klasy średniej. Jednocześnie zachodzi pewna rozbieżność. Według CNN gospodarstwo domowe klasy średniej zarabiało do $125,000 w 2014 roku. Z kolei USA Today wyraźnie daje do zrozumienia, że przychód potrzebny do życia na „odpowiednim” poziomie jest osiągany przez klasę wyższą rozumianą jako najlepiej zarabiające 20% Dream nie dla przeciętnego AmerykaninaJonesowie mieli $49,000, aby opłacić hipotekę, rachunki, pokryć koszty użytkowania dwóch samochodów, opieki nad dziećmi, kosztów życia codziennego, rozrywki i wakacji. Rzućmy okiem na te koszty (podane kwoty są dużym zaokrągleniem):Hipoteka ($180,000 zaciągnięta na 30 lat, oprocentowanie stałe 4,25%) – $10625,88 rocznie + ubezpieczenie i koszty drobnych napraw i ulepszeń ~$12,500 rocznieUtrzymanie dwóch aut wraz z utratą wartości ~$8,000 za Mustanga, ~5,000 za Kia, razem ~$13,000 rocznieOpieka nad dziećmi w Child Care Center ~2 * $200 tygodniowo * 50 tygodni, w późniejszym okresie zatrudnienie opiekunki ~$20,000 rocznie Żywność, odzież, chemia, kosmetyki ~$1000 miesięcznie, $12,000 rocznieRodzinne wakacje ~$2,000 rocznieRachunki (telefon, internet, kablówka, netflix, elektryczność, woda, śmieci) ~$400 miesięcznie, ~$5000 rocznie Łącznie $64,500. Jonesowie mieli do dyspozycji „zaledwie” $49,000. Brakuje $15,500 a Henry i Emma nie chodzili do restauracji, nie odwiedzili rodziny z okazji Święta Dziękczynienia, nie zrobili wielkiej imprezy prezentowej z okazji… Tu wstaw kilka dobrych powodów, aby wydać dużo pieniędzy. Henry nie zabrał rodziny na mecz NBA (koszykówka), NFL (football amerykański), NHL (hokej) ani MLS (football). Dzieci nie chodzą na fajne zajęcia poza domem, bawią się w ogródku. Nie ma też mowy o funduszu bezpieczeństwa, ani dodatkowych oszczędnościach i inwestycjach. Ba, nie ma nawet mowy o nowych iPhonach co roku – słabo jak na klasę średnią. Zakładamy też, że nie musieli brać bezpłatnego urlopu na opiekę nad chorymi dziećmi, co uszczupliłoby ich dochody. Jonesowie próbując żyć na poziomie, na jakim „powinna żyć” amerykańska klasa średnia, szybko zostaliby bankrutami. Zabrakłoby im – tu nieco strzelam – $30,000 rocznie. Liczby, które podaję, z pewnością nie są dokładne. Wiele zależy od miejsca, w którym żyliby Jonesowie. Być może zabrakło by im $10,000 a być może $50,000 rocznie. Monima w komentarzu pod pierwszą częścią artykułu napisała, że żłobek kosztuje $18,000. Pozdrawiała ze Seattle, jednego z droższych miast w USA. Co zrobić, gdy kołderka jest za krótka?Co zrobią Jonesowie? Zrezygnują z programu emerytalnego? Przestaną odkładać na studia dzieci? Gdyby odpuścili sobie w obu przypadkach, budżet prawie by się spinał. Mustang pójdzie w odstawkę, a na jego miejscu pojawi się dziesięcioletnia Honda Civic lub Toyota Corolla i będzie OK ☺ Prawie OK, ponieważ to już nie będzie poziom wiodącej spokojne i dostatnie życie klasy średniej. Jonsowie dużo by konsumowali, ale nie odkładaliby na studia dzieci i ograniczaliby wpłaty do 401k do minimum polegając na Social Security (amerykański ZUS). Żyliby od pierwszego do pierwszego (paycheck to paycheck), bez oszczędności jak przeciętni Amerykanie. No prawie… Powinni jeszcze mieć sporą ilość kredytów. Przeciętny Amerykanin nie ma oszczędności, ale ma długiŻycie od wypłaty do wypłaty jest w Stanach powszechne – 78% robotników zatrudnionych na pełny etat żyje od pierwszego do pierwszego. Zaledwie 39% Amerykanów w wypadku zdarzenia losowego jest w stanie wygospodarować $1,000 gotówką. Mediana oszczędności emerytalnych jest bardzo niska. Balansowanie na krawędzi wydaje się być normą, a dostatnia emerytura jest dla wielu rodzin jedynie marzeniem. Chyba, że zadowoli ich czek z Social mają za to 3,82 biliona dolarów w długach konsumenckich. $3,820,000,000,000Na te długi składają się głównie: około bilion w kartach kredytowych i pożyczkach, nieco ponad bilion w kredytach samochodowych i leasingu i 1,5 biliona w pożyczkach studenckich. Te ostatni typ długów rośnie w przerażającym pożyczek studenckich jest dosyć skomplikowany. Wyróżniamy pożyczki: rządowe, rządowe subsydiowane, prywatne z gwarancjami rządowymi. Sytuację komplikuje fakt, że często brane są na poszczególne semestry. Dodatkowo jedna pożyczka może pokrywać czesne, a inna wydatki związane z utrzymaniem podczas studiów. Świeżo upieczony absolwent może opuścić uczelnię z plikiem kilkunastu pożyczek wziętych na różnych zasadach. Jeżeli miał szczęście i zakwalifikował się na jakąś formę pomocy dla studentów (granty, subsydia rządowe, stypendia), weźmie o wiele mniejsze pożyczki. Na pomoc rodziców wielu nie może liczyć. Nic zatem dziwnego, że 60% studentów opuszcza mury uczelni z długami. W 2016 roku było to średnio $28,400. Pożyczki studenckie – błogosławieństwo czy przekleństwo?Student loans mimo skomplikowania wydają mi się bardzo interesujące. Po pierwsze, wartość pożyczek stabilnie rośnie. Nie było załamania widocznego w saldzie kart kredytowych i kredytów samochodowych po kryzysie 2008 r. Po drugie – większość pożyczek jest udzielona bezpośrednio przez rząd lub z gwarancją rządową, co wydaje mi się czynnikiem mocno inflacjogennym w zakresie wyższej edukacji. Po trzecie – od 2005 roku pożyczki studenckie jako jedyne nie są wymazywane poprzez ogłoszenie bankructwa. Student może mieć przebaczone (forgiven) długi hazardowe, ale pożyczkę studencką musi oddać. Po czwarte – kredyty studenckie potrafią rosnąć. Interest/fees capitalization (dopisywanie niezapłaconych odsetek i kar umownych do salda kredytu) jest w Stanach dozwolone! Przypadki osób, których saldo kredytów studenckich jest kilkakrotnie wyższe niż w dniu opuszczenie szkoły, nie są rzadkością. Takie praktyki są w Polsce zakazane. W Stanach nadal zbierają żniwo. Byli studenci, których nie stać na spłatę kredytów, są w potrzasku. Nie mogą zbankrutować z powodu długów studenckich, więc pożyczkodawcy mogą naliczać im kary umowne i skłaniać do podejmowania niekorzystnych dla nich decyzji. Po piąte – sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że zostały wprowadzone liczne rządowe programy, których celem jest oddłużenie absolwentów, którzy zaciągnęli pożyczki rządowe. Szczególnie traktowane są osoby, które będą pracować w służbie publicznej. Dedykowane programy mają również nauczyciele, pielęgniarze, doktorzy, prawnicy. Można się w tym wszystkim pogubić. Kto ma pożyczkę prywatną, może tylko wiem jak dla Was, ale dla mnie pożyczki studenckie są doskonałym przykładem na to, jak można przeregulować rynek i bohatersko walczyć z problemami, które się samemu stworzyło. Czy nikt nie zauważył tego słonia w salonie? Źle postawiłem pytanie. Dlaczego nikt nie chciał zauważyć tego słonia?BIK na sterydach – FICO, Vantage Rzeczą niezwykle ważną w Stanach jest scoring kredytowy. Dobry scoring przydaje się nie tylko podczas brania taniego kredytu, ale również poszukiwania domu na wynajem, a nawet szukania pracy. Nie żartuję. W Stanach odpowiednio wysoki FICO score (przedział 300-850 punktów) to przepustka do wynajęcia fajnego mieszkania lub zmiany pracy na inną. Kto chciałby wynająć mieszkanie komuś, kto ma niski scoring? Tak osoba wydaje się niewiarygodna. Kto chciałby pracować z kimś niegodnym zaufania? Chcesz zapłacić gotówką za pół roku z góry, ale nie ufa ci FICO (bo nie pożyczasz od nikogo), więc ja też ci nie zaufam. Pokrętna to logika, ale kilkakrotnie spotkałem się informacjami potwierdzającymi takie praktyki. Tymczasem FICO określa jedynie jak dobry jest klient w oddawaniu pieniędzy wierzycielom. Czasem po prostu bada jak skuteczni są konsumenci w nabijaniu punktów, które mogą im się w życiu przydać. W sieci jest mnóstwo poradników jak nabijać punkty FICO. Popularną taktyką jest piggybacking polegający na podpinaniu się pod kartę kredytową osoby z długą i dobrą historią kredytową. Przypomina to nieco korzystanie ze zniżek rodziców podczas zakupu polis OC/AC. Specjaliści z FICO odwalili kawał naprawdę dobrej roboty wkręcając wszystkich w swoją grę. Banki są z pewnością zachwycone współpracą. Jeśli klient ma wysokie scoring, to dobrze, można mu śmiało pożyczyć na dom, uruchomić HELOC, zaproponować platynową kartę kredytową i leasing w promocji. Jeśli klient ma niski scoring, to nawet lepiej…Subprime ma się świetnieKażdy kto interesował się krachem w 2008 roku, słyszał o kredytach hipotecznych typu subprime, których udzielano niemal każdemu, kto oddychał. Nieważne, że nie był w stanie zapłacić ani jednej raty kredytu po zakończeniu okresu promocji. Bank, który udzielił takiego lipnego kredytu już dawno sprzedał ten kredyt, więc to już nie był jego problem. Niech się martwi ten, kto kupił. Przez kilka lat wydawało się, że rynek się oczyścił z kredytów wysokiego ryzyka, ale one powróciły i to na wielu rynku kredytów hipotecznych nie ma ponownie większego kłopotu z otrzymaniem kredytu z minimalnym 3% wkładem własnym. Fannie i Freddy znów są gotowi do pożyczania klientom, którzy w zasadzie nie mają własnych środków. Wtóruje im FHA (Federal Housing Administration). Jest nawet program, który sfinansuje większość skromnego wkładu własnego – FHA DPA. Wszystkie trzy organizacje działają na mocy specjalnych ustaw federalnych. Są po to, aby „każdego” Amerykanina było „stać” na sfinansowanie zakupu domu. Na rynku kredytów samochodowych i leasingu, klient z nienajlepszym scoringiem jest mile widziany. Co prawda nie dostanie promocyjnego leasingu na Kię Rio S, ale na pewno coś się znajdzie. Klient z Los Angeles ze świetnym scoringiem na poziomie 820 dostanie leasing (najem długoterminowy) bez wkładu własnego na 4 lata za jedyne $292 miesięcznie + podatki. Dla scoringów 720 i 620 będą to odpowiednio $300 i $344. Kto oferuje kredyty klientom z bardzo niskim scoringiem, zarabia więcej. Można wcisnąć komuś kredyt oprocentowany na 15-20%. Jeśli klient nie zapłaci, firma przejmuje auto, sprzedaje je na aukcji, a klient zostaje z długiem i bardzo nieciekawym wpisem w historii kredytowej. W najgorszej sytuacji są klienci, którzy niedawno zbankrutowali. Po skorzystaniu z karty „bankrut” muszą solennie spłacać nowo zaciągnięte zobowiązania. Są również karty kredytowe dla klientów z niskim scoringiem. W Stanach nie ma federalnego ograniczenia oprocentowania jakie mogą pobierać banki. Były, ale zostały zniesione w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Dla klienta z wysokim FICO karta oprocentowana jest na poziomie 13-14%, dla klienta z niskim FICO 26-28%. Z taką kartą można naprawdę łatwo wpakować się w poważne kłopoty. Przywykliśmy, że w Polsce kredyt albo się dostaje, albo nie, a maksymalne oprocentowania jest regulowane ustawowo. W Stanach kredyt dostaje się niemal zawsze, ale jego cena zależy od FICO score. Na koniec wisienka na torcie. Payday loans, czyli chwilówki. To już zabawa dla żądnych największych wrażeń i pożyczkodawców bez sumienia. APR (odpowiednik RRSO) na poziomie 600-700% nie jest rzadkością. Klasyczny predatory lending. Jeżeli ktoś potrzebuje natychmiast spieniężyć czek, liczne firmy z przyjemnością pomogą za „maleńką” opłatą. Czas wracać!Jak Wam się podobała podróż po Stanach? Fajnie było, prawda? A może jednak było strasznie? Oj, byłoby na co narzekać 🙂 Przecież tam przeciętnemu Jonesowi żyje się, hmm, przeciętnie – a miało być tak pięknie! Amerykańska klasa średnia została dociśnięta przez stagnację płac od lat 70-tych i olbrzymi wzrost kosztów życia: edukacja, opieka zdrowotna, ceny nieruchomości poszybowały w kosmos. College nie gwarantuje już dobrej pensji dla każdego absolwenta. Jak żyć? Spróbujmy wyciągnąć wnioski Świat się zmienia i nic nie jest dane na zawsze. Wygodne i beztroskie życie przeciętnego Amerykanina to pieśń przeszłości. Być może obraz od początku był zbyt wyidealizowany lub był jedynie krótkotrwałą anomalią, która szybko została skorygowana? Dobra pensja po studiach to również przeszłość. Dyplom to tylko papier. Liczą się unikatowe umiejętności, wiedza i chęć rozwoju. Lekarze, prawnicy i inżynierowie zarabiają w Stanach ponadprzeciętnie. Razem z drobnym biznesem zasilają szeregi klasy „powyżej średniej”. W Stanach jedni nazwą ich klasą wyższa, inni średnią wyższą. W Europie uchodzili by po prostu za klasę średnią. Mniejsza o terminologię. Różnicę robi to, że nie są przeciętni. Właśnie ta grupa realizuje swój American Dream. Wybierają trudne studia, nierzadko biorąc wysokie kredyty i ryzykują prowadząc działalność gospodarczą. Świat się zmienił, a wymagania wzrosły i jedynie około 20% najlepiej zarabiających Amerykanów wiedzie dostatnie życie w stylu „klasy średniej”. Świat staje się coraz bardziej skomplikowany. Prosty podział na kapitalizm i socjalizm już nie obowiązuje. Amerykanie uważają, że żyją w kraju kapitalistycznym. Oczywiście mają do tego prawo, aczkolwiek Food Stamps i ograniczanie wolności wypowiedzi na studiach przypominają mi PRL. Słyszeliście o politycznej poprawności? Została doprowadzona do poziomu absurdu. Uczelnie mają swoje regulaminy (speech codes), pewne określenia są zakazane. Zdarza się, że ktoś nie może wygłosić odczytu, ponieważ jego poglądy mogłyby zostać odebrane za zbyt kontrowersyjne. Bywa, że należy ostrzegać (trigger warnings) o tym, że pewne wypowiedzi mogą być dla kogoś przykre. Takie rzeczy mają miejsce na uczelniach, które powinny być miejscem żywych dyskusji i ścierania się różnych poglądów. Doszło do tego, że uniwersytet chicagowski, jedna z najbardziej szacownych uczelni na świecie, w liście informującym o przyjęciu na studia, odżegnywał się od takich praktyk. Do tego dochodzą państwowe bailouty banków, oddłużanie absolwentów uczelni. Czyż źle zarządzane banki nie powinny upaść, a obywatele spłacić swoich długów? Przyznaję, że wybieram sobie teraz co ciekawsze smaczki, jednak nie posądzam Stanów o bycie państwem socjalistycznym. Świat się po prostu zmienił, skomplikował. Zamiast podziału na czarne i białe, mamy wiele odcieni szarości. Ameryka to kraj wielkich możliwości, ale i dużej odpowiedzialności obywatela ma własny los. Podatki są niższe niż w socjaldemokratycznej Europie, ale obywatel musi zadbać o siebie. Jeżeli nie chce polegać na różnych formach pomocy od państwa i żyć na dobrym poziomie, powinien odkładać duże kwoty na emeryturę i opiekę medyczną. Wielu z nas uważa, że obywatel poradzi sobie lepiej przy zminimalizowaniu roli państwa. W Stanach postawiono na taką minimalizację jednocześnie nakładając coraz większe regulacje na szkolnictwo i opiekę medyczną. Niestety ten model nie do końca się sprawdził i obecnie państwo mocno angażuje się w redystrybucję dochodów i pomoc społeczną. Coś poszło nie tak i powinna to być dla nas lekcja. Amerykanie z różnych powodów nie odkładali odpowiednich kwot, a państwo wtrącało się w wolny rynek – kiełbasa wyborcza to nie tylko polska specjalność. Skoro większość społeczeństwa uważa się za klasę średnią, można zbić na niej niezły kapitał polityczny. Polska to kraj wielkich możliwości. Naprawdę tak uważam. Jest wiele do poprawienia, ale spójrzmy, gdzie byliśmy 10-20-30 lat temu. Od 1989 r. państwo się rozwija, powstaje nowa infrastruktura, obywatele się bogacą. Po szczycie koniunktury nastąpi dołek, nie bogacimy się równomiernie, ale trudno zaprzeczyć, że co dekadę jest lepiej. Otworzył się przed nami świat. Wiedza jest tania i dostępna niemal dla każdego. Kto ma Internet, ma dostęp do ogromnego zasobu wiedzy teoretycznej i praktycznej. Kto zna angielski, ma dostęp do wiedzy całego świata. Nigdy wcześniej ludzie nie byli tak równi. To wielka szansa, wielki dar naszych czasów i zarazem wielki sprawdzian dla człowieka, który ma możliwość skorzystania z tych zasobów w dowolny sposób. Co dziś zrobimy w sieci? Obejrzymy śmieszne filmiki, czy przejrzymy zasoby Khan Academy? Mamy Dream?Historyk, który nigdy nie był w Stanach, pisze obszerny artykuł na blogu poświęconym finansom. Czyż nie brzmi to dziwnie? Kilkanaście lat temu to byłoby nie do pomyślenia, ale zrobiłem to. Dlaczego? Bo chciałem i miałem do tego środki: Internet, wolność słowa, dzięki uprzejmości Marcina Iwucia dostęp do platformy, na której pojawiła się publikacja. Coraz bardziej zasadne wydaje się stwierdzenie, że chcieć, to pora na zdefiniowanie Polskiego Snu utwierdzającego człowieka w przekonaniu, że nie musi żyć od pierwszego do pierwszego za marną pensję, z pracy, której nie lubi? Że życie jest pełne możliwości dla tych, którzy mają odwagę, a czasem odrobinę bezczelności, aby zarówno czerpać ze świata pełnymi garściami, jak i dawać światu to, co w człowieku najlepsze: pracowitość, odkrywczość, chęć czynienia świata lepszym, umiejętność pokonywania własnych kto uważa, że się nie da, że świat jest zły i zniweczy wszystkie nasze starania, ma dwie możliwości. Może być zadowolonym z siebie narzekaczem, który będzie miał rację. Może też dać sobie szansę mylić się i wziąć przykład z człowieka, który grając przez 14 lat w NBA był jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy ligi. Zasłynął blokując legendę NBA – Patricka Ervinga (213 cm wzrostu), odebrał piłkę Michaelowi Jordanowi i Scottiemu Pippenowi. Muggsy Bogues ma zaledwie 158 centymetrów wzrostu. Natura nie dała mu wielkiego wzrostu, ale dała mu wielkie you work hard, if you’re focused and believe in yourself, it doesn’t matter what other people think. You can achieve anything – Muggsy mojej strony to już koniec wywodów o Stanach. Była to dla mnie wspaniała podróż za Ocean. Nie raz byłem szczerze zaskoczony. Czasem zniesmaczony tym, czego się dowiedziałem. Teraz bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na tę wycieczkę. Podróże kształcą, skłaniają do przemyśleń i weryfikacji własnych przekonań. Przedstawiony przeze mnie obraz jest pewnym uogólnieniem, uproszczeniem złożonej rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że było to dla Was ciekawe doświadczenie i macie własne przemyślenia. Podzielcie się nimi w komentarzu. Ja tymczasem wracam do Nazwisko Jones pojawiło się w artykułach nieprzypadkowo. W okresie międzywojennym publikowano w Stanach komiks Keeping Up with the Joneses przedstawiający rodzinę, która usiłowała dorównać swoim sąsiadom. W komiksie wiele się mówiło o Jonesach, ale nigdy nie pojawili się jako narysowane postaci. Powiedzenie to keep up with the Joneses utrwaliło się w Stanach jako synonim oceny własnej pozycji przez pryzmat otoczenia i próba dorównania sąsiadom, znajomym, kolegom z pracy. Czyż to nie brzmi znajomo? Jedną trzecią tego tekstu pisałem w szpitalu, siedząc na średnio wygodnym krześle, stukając w ekran taniego smartfona, korzystając z aplikacji Notatnik. Świat daje nam ogrom możliwości. Korzystajmy.
W zależności od lokalizacji koszty życia w Niemczech mogą być wysokie lub niskie. Aby poradzić sobie z obciążeniami finansowymi studentów, rząd niemiecki stworzył przepisy dla organów i organizacji, od których można uzyskać pomoc akademicką, stypendia i stypendia.
Moderator: LuxTeam IronBone Posty: 608 Rejestracja: 20-03-2009, 20:23 Lokalizacja: Luksemburg/Kraków Jak jesteś sam to się da wyżyć - ale pewnie nie odłożysz za wiele. Jak jest was więcej to może byc ciężko. Jak masz w Warszawie nie za drogie mieszkanie to może tam lepiej zostać - choć nie wiem ile teraz życie w Warszawie kosztuje? aniasalomea Posty: 37 Rejestracja: 02-06-2009, 08:25 Lokalizacja: Krakow Nieprzeczytany post autor: aniasalomea » 17-01-2013, 20:01 Tez zalezy jakie masz mozliwosci rozwoju 2800 nie jest zle, ale to mniej niz srednia krajowa. marzencia Posty: 95 Rejestracja: 06-05-2011, 08:38 Lokalizacja: Esch sur Alzette Nieprzeczytany post autor: marzencia » 17-01-2013, 22:19 zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. Na zycie przeciętnie dla jednej osoby nie powinno pójsc więcej niż 200eur max tygodniowo no chyba że chciałoby sie stołowac od rana do wieczora w restauracjach. Znam 4 osobowe rodziny które z rodzinnym na dzieci i dochodem jednego z małżonków dają rade prowadzic życie w Luksemburgu za ok. 3200 - 3500 eur netto opłacając przy tym mieszkanie i prowadzac zycie na srednim poziomie a przy tym nie korzystając z pomocy społecznej więc wszystko zależy od zagospodarowania i rządzenia się pieniądzem nie należy tego generalizowac. Musiałbyś sam spróbować i wtedy się przekonać inaczej się nie dowiesz Powodzenia Pogodynka Posty: 50 Rejestracja: 27-08-2012, 02:06 Lokalizacja: z Nieba :) Nieprzeczytany post autor: Pogodynka » 17-01-2013, 23:16 marzencia pisze:zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. > Ceny mieszkan zalezne sa od tego czy mieszkamy w stolicy czy poza nia poza Luxem-City ceny mieszkan sa troche nizsze w LuxCity stolicy drozsze Dobro wróci predzej czy pózniej do czlowieka,rowniez Zlo uczynione drugiemu czlowiekowi wróci predzej czy pózniej irja28 Posty: 253 Rejestracja: 17-08-2010, 09:36 Lokalizacja: Larochette Nieprzeczytany post autor: irja28 » 17-01-2013, 23:38 ale umówmy się, wiele osób w Lux pracuje na państwowych posadach gdzie stawki 4-5 tys netto na miesiąc to standard....to i średnia krajowa na 500 tys mieszkańców idzie w górę. Pensja 2800 netto jest ok. Trudno tu rozeznać się w płacach. U mojego znajomego w firmie IT był taki rozstrzał zarobków, że hej: jeden z programistów zarabiał 2 tys euro a drugi 3 tys netto, doświadczenie mieli podobne, na podobnych stanowiskach...Kwestia chyba dobrych negocjacji lub trafienia na dobrą koniunkturę. Jeśli zdecydujesz się zamieszkać poza stolicą, a od firmy dostaniesz samochód to nie ma problemu. Pewnie z utrzymaniem samochodu koszty życia wzrastają (nie mam więc się nie orientuję) Tak szczerze, to trudno powiedzieć czy ci tyle pieniędzy wystarczy....każdy ma inne standardy życia. W rodzinie mam takich delikwentów co to mają na miesiąc około 12 tys euro i wiecznie jęczą, że nie mają pieniędzy zzz Posty: 382 Rejestracja: 15-11-2011, 10:21 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: zzz » 18-01-2013, 07:49 Myślę, że 2800 netto to całkiem przyzwoita pensja, która pozwala nie zastanawiać się nad każdą wydawaną złotówką (tzn. eurusiem). Gdyby było ryzyko, że jednak nie starczy, zawsze można się zastanowić nad zamieszkaniem w Trierze czy Arlon. Tam wynajem powinien być jakieś 50% tańszy. A ponadto wydaje mi się, że to będzie bardziej komfortowe życie niż takie w Wawie za 3800, i to nie tylko pod względem finansowym. Mnie tutaj się żyje i pracuje dużo przyjemniej, łatwiej i mniej stresowo niż w PL. Po prostu jest inaczej, tak "normalniej". Zresztą poczytaj sobie na forum, pewnie już nieraz się o tym mówiło. bamaza42 Posty: 4487 Rejestracja: 26-09-2006, 15:57 Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg Nieprzeczytany post autor: bamaza42 » 18-01-2013, 09:11 pum123 pisze:W Warszawie na mieszkanie, rachunki i jedzenie potrzebuję ok. 2500. Mysle, ze tu podobnie - te wydatki powinny sie zamknac w kwocie +/- 2000 - tj. ok. 1200 na mieszkanie z rachunkami, plus te ok. 800 na zywnosc, paliwo (tez "zywnosc, nie?). W miesiacu, w ktorym masz np. platnosc polisy ubezpieczeniowej, etc. to moze dojsc do 2500+. kamilb Posty: 55 Rejestracja: 22-07-2012, 14:57 Lokalizacja: Howald Nieprzeczytany post autor: kamilb » 18-01-2013, 13:41 Jestem w Lux dopiero 1,5 roku. Ale już setki razy porównywałem koszty życia, zarobki (szczególnie w Wawie) w PL i Lux. Z moich doświadczeń i rozmów doszedłem do kalkulacji: 1. Zapominamy o walutach 2. (Zaproponowana pensja w Lux) - [(obecna pensja w PL)/2] 3. Decyzja: wynik ujemny --> nie opłaca się, lepiej zostać ; wynik dodatni --> opłaca się 4. Jeśli wynik jest pozytywny, to oznacza on ile dodatkowych EUR miesięcznie będziesz mógł wydać na rozrywki i pierdoły zachowując ten sam standard życia co w PL W Twoim wypadku różnica jest całkiem spora ok. +900. Jeśli nie masz nic przeciwko wyjazdowi za granicę, to próbuj. Biorąc wyłącznie pod uwagę standard życia będzie Ci tu lepiej. Szczególnie jeśli dziewczyna też będzie pracująca, a jej "współczynnik" będzie dodatni Inne pytanie: ile przeznaczasz na usługi? Im więcej, tym mniejsza będzie różnica w standardzie życia. Jeśli nie jeździsz taksówkami, nie zamierzasz wynajmować kogoś do sprzątania, gotujesz sam i nie zamierzasz jeść na mieście to sporo banknotów zostanie Ci w portfelu. Jeśli ktoś ma skrajnie inne przeżycia, to niech się nimi podzieli Vogelmann Posty: 27 Rejestracja: 07-09-2012, 10:10 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: Vogelmann » 11-02-2013, 08:59 Ja bym na Twoim miejscu autorze wyjechal, ale nie wiem w jakiej sytuacji dokladnie jestes (nie wiem w jakim jestes wieku, czy masz w Warszawie rodzine/dziewczyne, etc.). Bedac w podobnej sytuacji do Twojej wyjechalem, co prawda nie bezposrednio do Luksemburga i nie od razu do pracy a najpierw na studia, ale z perspektywy czasu uwazam to za dobry ruch:-) 2800 EUR przy srednim kursie EUR/PLN, powiedzmy, 4,1, daje Ci PLN, co jest kwota prawie dokladnie 3 razy wieksza niz 3800 PLN w Warszawie. Pozostaje pytanie o wydatki, a propos ktorych w Luksemburgu nie jestem ekspertem bo sam mieszkam w Niemczech, ale mysle ze koszty zycia w Lux sa maksymalnie 2 razy wyzsze niz w Warszawie (Warszawa jest stosunkowo drogim miastem do zycia wg mnie jak na jakosc zycia, jaka oferuje). A sa przeciez tansze opcje niz mieszkanie w Luksemburgu - mam na mysli Niemcy, Francje czy nawet Belgie. Dla mnie mieszkanie w Trewirze nie jest znaczaco drozsze niz mieszkanie w Warszawie. Wiec wg mnie kazda stawka, ktora bylaby 1,5-2 razy wyzsza (w zaleznosci od miejsca, w ktorym sie osiedlisz) od stawki 'warszawskiej' oznaczalaby, ze finansowo dobrze bys wyszedl na przeprowadzce. A trzeba tez pamietac o pozafinansowych aspektach, jak mozliwosc pracy przy ciekawszych projektach, zdobycie unikalnych doswiadczen czy chociazby nauka/doskonalenie jezyka/jezykow.
Praktyczne porady dla Polaków w Niemczech. Praca w Niemczech – Zasiłki w Niemczech – Emerytura – Kindergeld – Mieszkanie w Niemczech – Koszty życia – Nauka niemieckiego. Te dokumenty musisz sprawdzić, zanim kupisz jakiekolwiek mieszkanie
Położna w Niemczech – wszystko co musisz wiedzieć Położna w Niemczech – to bardzo pożądana instytucja i naprawdę warto włączyć ją w okres przed i po porodzie. Ja przynajmniej zawsze korzystam 😉 Przy okazji bardzo dużą część jej usług pokrywa niemiecka kasa chorych, więc można bez obaw korzystać. W tym wpisie dowiesz się najważniejszych rzeczy na temat położnych w Niemczech. Jeśli jesteś pierwszy raz na moim blogu – ja nazywam się Sylwia Ammon i mieszkam w Niemczech od 2011 roku. Przyjechałam sama bez znajomości języka i bez nikogo na miejscu. Jak się domyślasz, miałam bardzo pod górkę i niestety nawet nie miałam się kogo spytać o podstawowe rzeczy albo poprosić o pomoc. Teraz pomagam innym zorganizować fajne życie w Niemczech i skorzystać z możliwości, jakie daje ten kraj, prowadząc tego bloga (zobacz też darmową pomoc/usługi). Rozgość się na moim blogu i jedziemy z tematem położnej w Niemczech 🙂 Elterngeld po polsku – co należy Ci się po porodzie? Wybór położnej – kiedy wybrać i gdzie szukać? Położnych w Niemczech jest w tym momencie tak mało, że musisz się postarać o swoją położną już od samego początku ciąży. To znaczy, już od momentu, kiedy zobaczysz dwie kreski na teście, rozpocznij poszukiwania 😉 W moim wpisie o tym, jak szukać lekarza w Niemczech, znajdziesz najważniejsze portale. Tam znajdziesz ginekologa, który może zrobić Ci badania USG (też szukaj go od razu, naprawdę w służbie zdrowia ostatnio trzeba się być o miejscówki). Oprócz tego możesz znaleźć tam też położne (“Hebamme”). Nie zaszkodzą też szersze poszukiwania w Google poza tematycznymi portalami medycznymi. Położna w Niemczech – moim zdaniem absolutnie warto ją mieć / Foto: W Niemczech nie ma przymusu posiadania położnej. Całość Schwangerschaftsvorsorge, czyli badań w trakcie ciąży, może przeprowadzać lekarz. Podczas porodu w szpitalu zostanie Ci przydzielona położna szpitalna. Ale warto sobie znaleźć położną przynajmniej na okres po porodzie. Zakaz pracy w ciąży – należy Ci się? Położna w Niemczech – ile kosztuje? Położna w Niemczech jest opłacana przez kasę chorych. Dotyczy to np. comiesięcznych wizyt profilaktycznych, porad i konsultacji oraz różnych zabiegów typu pobieranie krwi. Musisz jednak wiedzieć, że nie wszystko możesz rozliczyć na podstawie niemieckiego ubezpieczenia zdrowotnego. Musisz porozmawiać z położną o konkretnych usługach, tzw. “Leistungen”. Najfajniej, jeśli położna ma jasną listę usług opłacanych przez państwo i usług, które oferuje dodatkowo, razem z cennikiem. lekarze-w-niemczech-jak-szukac-bazy Położna w Niemczech – opieka przed porodem – co Ci się należy? Przed porodem powinnaś pojawiać się u lekarza ALBO u położnej 1 raz w miesiącu. A w końcówce ciąży co 2 tygodnie. Niektóre położne przyjmują w swoich gabinetach, a niektóre przyjeżdżają do domu i robią wizyty domowe. I teraz uwaga – położna może robić wszystko to co lekarz, oprócz USG w ciąży. Więc oprócz tych trzech wizyt na USG u lekarza, możesz prowadzić ciążę u położnej. Oczywiście USG nie są obowiązkowe, ale wiadomo – i tak każda z nas chce je mieć zrobione 🙂 Tu przeczytasz więcej o USG w ciąży w Niemczech. Tak więc wszystkie konieczne badania krwi, moczu, porady położnej są opłacane przez kasę chorych. Dodatkowo możesz liczyć np. na pomoc przy bólach – np. w formie akupunktury. Ponieważ ten temat jest tak ważny, mam dla Ciebie coś specjalnego 🙂 Zapraszam Cię na bezpłatną lekcję niemieckiego, gdzie poznamy słownictwo NIEZBĘDNE w ciąży, w kontakcie z lekarzem, podczas badań, przygotowań do porodu, omawiania czynników ryzyka… a także potrzebne podczas samego porodu i dotyczące interwencji medycznych. Dodatkowo poznasz zdania potrzebne do rozwiązywania problemów zdrowotnych po porodzie, zarówno u Ciebie jak i u maluszka. Lekcja jest bezpłatna, jest na żywo i odpowiadam na niej na Wasze pytania. Zapisz się i na mejla przyjdzie Ci potwierdzenie oraz termin kolejnej lekcji ⬇️⬇️⬇️ Zapisuję się na lekcję! Wpisuję swój email i dostanę informacje na temat terminów bezpłatnych lekcji oraz innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się wypisać. Żeby potwierdzić zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej: Szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs Przed porodem jest też tzw. szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs . Podczas spotkań położne wyjaśniają wszystkie kwestie związane z porodem. Spotkania są dla przyszłej mamy opłacane przez kasę chorych. Uczestnictwo w szkole rodzenia dla partnera jest z reguły płatne. Taka szkoła rodzenia może odbywać się np. przez kilka tygodni po godzince lub dwie, albo np. jako całodniowe zajęcia przez jeden weekend. Poszukaj w swojej miejscowości odpowiedniej, pasującej Ci opcji 🙂 Położna w Niemczech pomoże Ci przy nowonarodzonym dziecku / Foto: ThorstenF – Położna w Niemczech – opieka podczas porodu Twój pierwszy kontakt z położną szpitalną będzie miał miejsce podczas zapisywania się na poród w szpitalu. Są miasta, gdzie jest tak duże obłożenie, że w przypadku braku miejsc odsyłają niezapisane wcześniej pacjentki do innego szpitala. Dlatego ważne jest, żebyś się zameldowała się w szpitalu. No i oczywiście pamiętaj o planie porodu po niemiecku. Dzięki niemu położna będzie mieć czarno na białym, jakie masz życzenia wobec porodu: znieczulenie, poród w wodzie, własną muzykę itp. Przedyskutuj plan porodu najlepiej już w trakcie meldowania się. Położne mają podczas porodu kilka kobiet pod opieką, więc potem może nie być już czasu na większe dyskusje. Dowiedz się jakie są realia jeśli chodzi o przedszkola w Niemczech – kliknij w zdjęcie i czytaj mój nowy wpis /Foto: “Własna” położna podczas porodu w klinice Podczas porodu w klinice dostajesz losowo wybraną położną, która pracuje w klinice. Jeśli chcesz mieć własną położną, musisz znaleźć taką, która ma umowę z kliniką jako tzw. “Beleghebamme”. Być może twoja “zwykła” położna też ma możliwość pojechania z Tobą. Taka usługa “Wehebegleitung” jest wtedy płatna. Kinderzuschlag po polsku Położna w Niemczech – opieka po porodzie Jak już zrobisz w szpitalu pierwsze U-Untersuchungen i wrócisz do domu, możesz liczyć na wizyty położnej w ramach “Nachsorge”, czyli opieki poporodowej. Położna może przychodzić przez pierwsze 10 dni codziennie, potem co kilka dni. Do skończenia przez dziecko 8 tygodni można jeszcze mieć 16 terminów, albo jako wizyty domowe albo jako porady telefoniczne. Jeśli karmisz piersią, możesz liczyć na dalsze 8 możliwych terminów (osobiście albo telefonicznie). Kasa opłaca te terminy do 9. miesiąca dziecka. Wracając to zadań położnej: po porodzie pomaga np. przy przewijaniu, kąpaniu, waży maluszka. Większość położnych jest też wykwalifikowanymi doradczyniami laktacyjnymi i pomaga przystawiać dziecko do piersi. Położne opatrują też rany po porodzie, ściągają szwy. Kontrolują pępek dziecka. W razie problemów przynoszą leki – często bezpłatnie. Czytaj nowy wpis o moich doświadczeniach z Jugendamtem /Foto: Rückbildungskurs po porodzie Położne organizują też gimnastykę, które pozwalają mamom na poprawę funkcjonowania mięśni dna miednicy. Nazywa się to Rückbildungskurs i koszty też są pokrywane przez kasę chorych. Więcej o ciąży i porodzie? Zapraszam do innych wpisów z serii ciąża i poród: Ciąża w Niemczech- kwestie prawne – najważniejszy wpis dla mam w ciąży! Najważniejsze zasady prawne w pracy ogólny i indywidualny. Ciąża w Niemczech. – tu dowiesz się, czym różnią się zakazy pracy i kto je wystawia? Praca w Niemczech: czego pracodawca nie może kazać Ci robić w ciąży – Jak zdobyć ogólny zakaz pracy? USG w ciąży w Niemczech i opieka medyczna nad ciężarną – co Ci przysługuje i kto za to płaci? – w ciąży u niemieckiego lekarza 🙂 Zwolnienie w ciąży: kiedy ciężarna może stracić pracę? Wyjątkowe sytuacje – czasem się zdarza, że pracodawca MOŻE Cię zwolnić… Położna w Niemczech – ile kosztuje, co konkretnie robi, czy musisz ją mieć? – absolutnie warto przeczytać i oczywiście znaleźć sobie własną położną 🙂 Elterngeld po polsku – kompletny poradnik na temat zasiłku wychowawczego w Niemczech – “wychowawcze” dla mamy i … taty 🙂 Mutterschaftsgeld – zasiłek macierzyński – ile, dla kogo, kiedy – zasiłek macierzyński Bezpłatny ebook “Niemiecki w ciąży”! Wpisuję swój email i dostanę bezpłatny ebook z 77 zdaniami po niemiecku potrzebnymi w ciąży oraz informacje o innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się bez konsekwencji wypisać. Żeby otrzymać ebook na zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej:
Spora grupa osób pracujących w Niemczech przez pewien okres osiąga również dochody w Polsce. Jak pisaliśmy wyżej, niemieckie dochody powinny być wykazane w polskim zeznaniu. Trzeba jednak pamiętać o tym, że rozliczając się z niemieckim Finanzamtem, należy także wykazać dochody osiągnięte w Polsce. Aby kwoty tu zarobione mogły
Głównym celem polaków wyjeżdżających do pracy za granicę są Niemcy. Kraj ten słynie nie tylko z wysokich zarobków, ale również ze świetnego zaplecza socjalnego. Jednych przyciąga jedynie praca i decydują się na wyjazd tylko po to, by zarobić pieniądze, a następnie wrócić szybko do kraju, inni zaś podejmują decyzję o osiedleniu się w Niemczech na stałe. Zobacz ile kosztuje życie w Niemczech. Wyjazd do pracy za granicę – Czy to się opłaca? Praca w Niemczech jako przykład Zarówno kobiety, jak i mężczyźni często wyjeżdżają jako opiekunka, opiekun osoby starszej. Praca w takim charakterze pozwoli na zaoszczędzenie pokaźnej sumy pieniędzy. Zarobki wahają się od 1100 euro do nawet 2000 euro za każdy miesiąc pracy. Dodatkowo można liczyć na profity, jakie gwarantuje osoba starsza, u której zamieszkamy. Bilety na przejazd, premie i tym podobne. Warto nadmienić, że wynagrodzenie, które otrzymamy to zwykle nasz czysty zarobek, bowiem często zdarza się, że mieszkanie, wyżywienie, czy też przejazd do kraju na urlop są w całości finansowane. Pamiętać należy, że na takie udogodnienia mogą liczyć jedynie osoby, które zdecydują się na wyjazd do pracy jako opiekunka. Pozostali muszą mieć na uwadze koszty utrzymania mieszkania, bieżące opłaty takie, jak prąd, woda, gaz, produkty spożywcze. Pomimo tego, że Polska i Niemcy to kraje sąsiadujące może pojawić się wiele różnic. Ceny produktów i usług różnią się z tymi w Polsce. Warto, by nie tylko każda opiekunka, ale też osoby działające w innych branżach przed wyjazdem za granicę zapoznały się z warunkami cenowymi. Zdarza się, że dla osób, które pierwszy raz wyjeżdżają do kraju jakim są Niemcy, ceny niektórych produktów oraz koszty utrzymania mogą okazać się zaskoczeniem. Aby oszacować, jak wygląda życie w Niemczech od strony finansowej poniżej przedstawiony został przybliżony cennik w Euro, z jakim można spotkać się w niemieckich sklepach: 1. Chleb – 1,99 2. Mleko – / 1l 3. Ziemniaki – 1,50 / 1kg 4. Pierś z kurczaka – 6,00/ 1kg 5. Ser żółty Gouda – 1,99/ 500g 6. Banany – 1,30/ 1kg 7. Pieczarki – 1,20 – 150g 8. Ogórek długi – 0,49/ szt. 9. Pomidory – 2,99 / kg w sezonie letnim – 2,50/ 250g 11. Cukier – / kg 12. Mąka pszenna typ. 405 – kg 13. Woda w butelce niegazowana – + 0,25 podatek zwrotny za butelkę 14. Masło – 1,99/ 250 g 15. Papierosy – 6,00 / paczka 16. Jajka – 1,50 / 10 sztuk 17. Olej – 1l 18. Kawa mielona -5,00/ 500g Oczywiście ceny poszczególnych produktów różnią się w zależności od tego, w jakich sieciach sklepów robimy zakupy. Niemniej jednak w Niemczech niektóre artykuły spożywcze są droższe, niż w naszych krajowych sklepach. Dobrym dowodem na to jest pieczywo czy też ziemniaki. Koszty życia, utrzymania w Niemczech. Ile kosztuje czynsz, woda, prąd w Niemczech? Spójrzmy na przykład: Bezdzietne małżeństwo, mieszkanie dwupokojowe 60 metrów kwadratowych. Mieszkanie wynajęte, w mieście wielkości na około 150 tysięcy mieszkańców, nieumeblowane, w odległości około 4 kilometrów od głównego deptaka w centrum miasta. Miesięczne wydatki w Niemczech: 1. Czynsz podstawowy zawierający zaliczkę na wodę – 440 euro 2. Energia elektryczna – 45 euro 3. Ciepła woda + ogrzewanie – 100 euro 4. Internet – 25 euro Razem: 610 euro, czyli około 2500 złotych miesięcznie. Jak widać na powyższych przykładach Niemcy to kraj, w którym ceny znacznie przewyższają realia życia w Polsce. Przed wyjazdem należy upewnić się, czy praca u zachodnich sąsiadów rzeczywiście przyniesie nam zadowalające korzyści. Jeżeli nie jesteśmy wykwalifikowani w jakiejś dziedzinie, lub znajomość języka niemieckiego nie jest naszą najmocniejszą stroną, wtedy warto zastanowić się, czy to właśnie praca w opiece nad seniorami nie jest najbardziej korzystną ofertą. Osoba starsza zapewni dach nad głową oraz wyżywienie, co jak wiemy nie jest tanie, i wiąże się z wysokimi kosztami. Podjęcie decyzji o wyjeździe na stałe wraz z całą rodziną, wynajęcie mieszkania i utrzymanie się na godnym poziomie wymaga znalezienia wysoko płatnej pracy, najlepiej przez obu partnerów. Oferty pracy w opiece seniora na terenie Niemiec znajdziesz na stronie
Znając już koszty życia w Niemczech, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, ile można zarobić pracując u zachodnich sąsiadów. Średnie miesięczne wynagrodzenie netto po opodatkowaniu to 3144 EUR. Jak wygląda kwestia płacy minimalnej? Obecnie płaca minimalna w Niemczech wynosi 9,82 EUR brutto.
Artykuł porusza kwestię wynagrodzeń i poziomu cen w wybranych krajach emigracji. Przedstawiono w nim średni poziom płac i cen w krajach, które są najpopularniejszymi kierunkami polskiej emigracji. Podano również przykłady pensji minimalnych w Europie, a w Niemczech i Norwegii – minimalnych stawek w najpopularniejszych branżach. Artykuł zawiera 5 wykresów i jedną tabelę. Wśród krajów europejskich najwięcej średnio można było zarobić w Norwegii – przeciętna płaca wynosiła tam sześć razy więcej niż w Polsce. W Kraju Fiordów jednak były też najwyższe ceny i, co za tym idzie, także koszty życia. Co istotne dla pracowników sezonowych, Norwegia – wraz ze Szwajcarią, która ostatnio otworzyła dla Polaków rynek pracy – przodowała też w wysokości płac godzinowych. Z kolei emigracja zarobkowa do Niemiec pozwala zarobić nieco mniej, wiąże się jednak także z niższymi wydatkami. Pod koniec lat 80. mogliśmy zarobić za granicą ponad 60 razy więcej niż w Polsce. Na przestrzeni lat dysproporcje w wynagrodzeniach między Polską a zagranicą zmniejszyły się, jednak w ostatnich latach wciąż byliśmy kuszeni trzy- do czterokrotnie wyższymi zarobkami w krajach Norwegii zarobki sześć razy wyższe niż w Polsce Zgodnie ze statystykami ONZ (United Nations Economic Commission for Europe - UNECE), w Norwegii przeciętne zarobki stanowiły ponad 600 procent polskiej średniej płacy, wynosząc 6 665 USD. W Wielkiej Brytanii, do której w 2013 wyemigrowało ponad 9 tys. Polaków , przeciętne zarobki były czterokrotnie wyższe niż w Polsce. Niewiele niższe od brytyjskich były też płace w wynagrodzenia brutto w wybranych krajach jako odsetek wynagrodzeń w Polsce Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie UNECE Statistical Database 2012. Dla pracowników sezonowych szczególnie ważne były średnie pensje godzinowe. Przy tym, w sezonie urlopowym, przede wszystkim płace w usługach, w hotelach i restauracjach oraz w rozrywce. Można zauważyć, że w płacach godzinowych we wszystkich branżach – z wyłączeniem sektora publicznego i przemysłu obronnego – także na czele znajdowała się Norwegia. Do tego jedynie Szwajcaria oferowała wyższe niż Norwegia pensje godzinowe w rozrywce i zbliżone w firmach zajmujących się zakwaterowaniem i wyżywieniem. Ogólnie w krajach Unii można było zarobić na godzinę średnio 3-4 razy więcej niż w wynagrodzenia godzinowe w wybranych krajach (2010 r.) Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Przy wyjazdach do prostych prac sezonowych warto też sprawdzić poziom płac minimalnych w poszczególnych państwach – czyli ile otrzymuje pracownik zarabiający najmniej jak to legalnie ustawowa płaca minimalna w EUR Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Norwegia nie ma oficjalnej płacy minimalnej. Obowiązują jednak minima branżowe, które nie pozwalają na zatrudnianie poniżej określonych stawek. Przykładowo w budownictwie: pracownik wykwalifikowany musi zarobić za godzinę co najmniej 174,10 NOK (20,92 EUR)pracownik niewykwalifikowany, bez doświadczenia – przynajmniej 156,60 NOK (18,82 EUR)pracownik niewykwalifikowany, z co najmniej rocznym doświadczeniem: 163,20 NOK (19,61 EUR)dla pracowników poniżej 18. roku życia minimum wynosi 105,10 NOK (12,63 EUR) Z kolei przy pracach porządkowych (sprzątanie w firmach i biurach) godzinowa stawka minimalna to: dla dorosłych 161,17 NOK (19,36 EUR) dla pracowników poniżej 18. roku życia: 121,01 NOK (14,54 EUR) W pracach sezonowych w rolnictwie w Norwegii zarobić można co najmniej: w wieku 16-17 lat: 83,75 NOK (10,06 EUR)w wieku 17-18 lat 86,75 NOK (10,42 EUR)powyżej 18. roku życia przy pracy do 12 tygodni: 105,25 NOK (12,65 EUR)powyżej 18 roku życia, przy pracy od 12 do 24 tygodni 110,75 NOK (13,31 EUR) Tabela nie uwzględnia też ostatnich zmian płacy minimalnej w Niemczech. Wchodzą one w życie dopiero w 2015 roku, nie dotyczą więc obecnych emigrantów zarobkowych. Według ustawy płaca minimalna będzie jednakowa dla wschodnich i zachodnich landów i będzie wynosiła 8,5 euro za godzinę. Jednak w momencie prac nad tym artykułem u naszych zachodnich sąsiadów minimalne stawki wynagrodzeń ustalane były jedynie branżowo. Niemieckie Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych ogłaszało każdego roku listę obowiązujących stawek wynagrodzenia minimalnego, które pracodawcy mieli obowiązek zapewnić zatrudnionym w danej branży. Stawki minimalne podawane były godzinowo i zróżnicowane pod względem miejsca zatrudnienia. W 2014 roku w budownictwie pracownik wykwalifikowany zarabiał w landach zachodnich nie mniej niż 11,1 EUR za godzinę, a w landach wschodnich 10,5 EUR/h. Ochroniarz miał zagwarantowaną pensję od 7,50 do 8,90 EUR, sprzątający biura i firmy – 9,31 EUR na zachodzie Niemiec i 7,96 EUR za godzinę w landach wschodnich .Pełne wyposażenie domu za trzymiesięczną pracę za granicą Emigracja zarobkowa straciła znacznie na atrakcyjności w stosunku do sytuacji z czasów PRL. Pod koniec lat 80. nawet kilkumiesięczna praca za granicą pozwalała na pełne „urządzenie się” – wynika z publikacji Komitetu Badań nad Migracjami Polskiej Akademii Nauk. W ekspertyzie prof. dra hab. Romualda Jończego przytoczono wypowiedź jednego z respondentów, który z tęsknotą wspominał dawne czasy emigracji zarobkowej: „Dwadzieścia lat temu pracowałem przez dziesięć tygodni na budowie w Niemczech. Dobrze płacili, oprócz tego były nadgodziny. Jak wróciłem do Polski kupiłem za to ciągnik, auto i zrobiłem remont domu” Na spadek opłacalności emigracji zarobkowej za Odrę wskazują również dalsze analizy ujęte w publikacji. Opracowany przez profesora „Wskaźnik Makroekonomicznej Opłacalności Migracji” pokazuje, ile średnich polskich wynagrodzeń osiągał emigrant uzyskujący przeciętne wynagrodzenie za granicą (w krajach Europy zachodniej). Okazało się, że wskaźnik ten zmniejszył się w ciągu ostatnich 25 lat z 65 do 3-4. . Sprawdź na co możesz liczyć pracując za granicą: Świadczenia, benefity, ubezpieczenia i zasiłki w NiemczechZa granicą drożej Gdy porównamy ceny towarów konsumpcyjnych w wybranych państwach, nie zdziwi nas, że Polacy niechętnie wyjeżdżali do Norwegii – to najdroższy kraj w Europie. Na drugim miejscu, pod względem poziomu cen znalazła się Irlandia. W Wielkiej Brytanii, czyli państwie, do którego najchętniej emigrowaliśmy ceny nie były aż tak wygórowane. Sprawdź nadchodzące prognozy: Podwyżki wynagrodzeń w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych Ceny w Austrii, Włoszech i Niemczech w 2013 roku były zbliżone do europejskiej średniej. Ta jednak jest wciąż zdecydowanie wyższa od poziomu cen w cen konsumpcyjnych, wybrane kraje UE oraz Norwegia i USA (2013) Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Poniżej zestawiono ceny artykułów żywnościowych oraz używek. Aby ułatwić porównywanie, dla 27 krajów Unii Europejskiej przyjęto wartość bazową równą żywności i napojów alkoholowych, wybrane kraje UE oraz Norwegia i Szwajcaria (2012) Państwo Żywność i napoje bezalkoholowe Alkohol Tytoń ogółem chleb i płatki śniadaniowe mięso mleko, ser, jajka EU-27 100 100 100 100 100 100 Norwegia 186 183 179 214 288 270 Szwajcaria 155 148 221 133 120 131 Szwecja 124 135 126 112 161 132 Austria 120 134 132 101 96 86 Finlandia 119 130 119 114 175 102 Irlandia 118 110 110 119 162 199 Włochy 111 114 115 126 98 99 Francja 109 106 123 100 88 129 Niemcy 106 104 128 92 82 102 Wielka Brytania 104 89 100 107 143 194 Holandia 96 90 117 93 96 108 Portugalia 90 98 75 105 89 84 Polska 61 58 55 63 93 58 Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Drogie w Norwegii były nie tylko artykuły żywnościowe, ale także wyroby alkoholowe i tytoniowe. Wysokie ceny żywności miała również Szwajcaria, Szwecja oraz Austria. Jeśli chodzi o najpopularniejsze kraje, do których emigrowaliśmy (Wielka Brytania i Niemcy), to ceny towarów żywnościowych były tam na podobnym poziomie. Porównując oba te kraje, warto zwrócić uwagę na znacznie wyższe ceny alkoholu oraz wyrobów tytoniowych w Wielkiej Brytanii. Gdzie emigrujemy? Większość (bo aż 85%) polskich emigrantów przypadało na kraje Unii Europejskiej, przy czym nieco ponad połowa żyła w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. Na koniec roku 2012 już ponad 630 tysięcy Polaków mieszkało w Wielkiej Brytanii dłużej niż trzy miesiące, a w Niemczech około pół miliona. Popularnymi wśród Polaków kierunkami emigracji zarobkowej były również Irlandia, Włochy i Holandia, a także Norwegia. Zgodnie ze statystykami publikowanymi przez EURES (jeden z programów unijnych mających na celu promocję mobilności pracowników wewnątrz Unii Europejskiej), najczęściej szukaliśmy pracy w Wielkiej Brytanii, Niemczech oraz w poszukujące pracy według preferowanej lokalizacji Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EURESLinki Czy MBA się opłaca?: Zarobki po MBA Zarobki i świadczenia pozapłacowe na wyspach: Wynagrodzenia i benefity w Wielkiej Brytanii
Życie w Niemczech nie jest drogie – DW – 24.06.2013. W centrum uwagi. Zaskakujące dane. Życie w Niemczech nie jest drogie. Bartosz Dudek. 24.06.2013. Niemieccy turyści często się dziwią
Finlandia nie jest najchętniej wybieranym krajem jeśli mówimy o wyjazdach zarobkowych. Odległość, surowy klimat, język fiński – to mogą być powody, które wpływają na decyzje naszych rodaków. A może jednak warto? Dzisiaj sprawdzamy koszty życia i ceny w Finlandii. Odpowiemy też na pytanie czy zarobki w tym kraju są odpowiednie do średnich wydatków i pozwalają żyć wygodnie. Polonia w Finlandii jest jedną z najmniejszych na terenie Europy i liczy ok. 3 000 osób. Główne miejsca zamieszkania Polaków to Helsinki, Turku oraz Tampere. Przeczytaj więcej o pracy w Finlandii. Jak wygląda życie na północy? Wjazd do Finlandii nie jest objęty dodatkowymi restrykcjami. Wystarczy mieć ze sobą dowód osobisty lub paszport. W przypadku wyjazdu krótkoterminowego (maksymalnie 3 miesiące) nie ma obowiązku rejestracji pobytu. Jeżeli jednak pobyt w Finlandii jest dłuższy niż 3 miesiące, należy udać się do urzędu imigracyjnego i zgłosić ten fakt. Niezbędne dokumenty podczas rejestracji w urzędzie imigracyjnym w Finlandii: polski paszport (lub dowód osobisty)zaświadczenie od pracodawcy bądź umowa o pracę umowa wynajmu mieszkania Po rozpatrzeniu wniosku, osoba dostaje fiński numer identyfikacyjny, który umożliwia załatwienie większości spraw w urzędach oraz korzystanie z publicznej opieki zdrowotnej. Wjazd do Finlandii a pandemia koronawirusa W dalszym ciągu obowiązują ograniczenia dotyczące wjazdu do Finlandii ze względu na pandemię. Przede wszystkim na granicy każdy jest poddany obowiązkowi wykonania testu na Covid-19. W przypadku połączeń lotniczych, pasażerowie są zobowiązani do przedstawienia negatywnego testu na koronawirusa. Urząd Finlandii wydał oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się 14-dniowej kwarantannie wszystkim którzy przyjeżdżają do Finlandii (bez względu na wynik testu). Okres kwarantanny można skrócić, wystarczy przedstawić negatywny test na Covid-19. W celu minimalizacji kosztów osób przyjeżdżających do Finlandii, rząd stworzył aplikację FINENTRY. Wystarczy zarejestrować się podając dane osobowe i drugi test na Covid-19 będzie darmowy. Ważne! Wyjazd do Finlandii w celach turystycznych/rekreacyjnych wciąż nie jest możliwy. Przekroczyć granicę mogą jedynie osoby: które wykonują prace niezbędne dla funkcjonowania gospodarki kraju (np. służba zdrowia, spedycja międzynarodowa itp.)które mają najbliższą rodzinę na stale zamieszkującą w Finlandii (np. rodzice, dzieci)studenci fińskiej uczelnimałżonkowie obywatela Finlandii Straż graniczna w obecnych czasach dosyć rygorystycznie podchodzi do decyzji o wjeździe osób na teren Finlandii. Warto więc bezpośrednio przed wyjazdem skontaktować się ze strażą graniczną Finlandii w celu upewnienia się czy przedstawione powody umożliwią przekroczenie granicy. Wyżej wspomniane ograniczenia obowiązują do r. Podatki w Danii – Rozliczenie podatku z Danii w Polsce Zarobki w Finlandii Ze względu na to, że Finlandia często jest uznawana za kraj skandynawski (a jest jedynie krajem nordyckim, podobnie jak Islandia), uważa się, że funkcjonuje tam własna waluta, np. korona fińska. Ale odpowiedź na pytanie jaka waluta obowiązuje w Finlandii brzmi dość prozaicznie – Euro. Podobnie jak w wielu krajach Unii Europejskiej, Finlandia wprowadziła do obiegu walutę Euro na początku 2002 roku. Ceny w Finlandii będą jednak bardziej zbliżone do cen w krajach skandynawskich, czyli dosyć wysokie. Na szczęście tak jak i zarobki. Średnie miesięczne wynagrodzenie w Finlandii waha się od 3500 – do 4500 Euro brutto. Poniżej można zobaczyć przykładowe stawki godzinowe brutto w zawodach, gdzie najczęściej zatrudniani są obcokrajowcy. StanowiskoŚrednia stawka godzinowa bruttoBetoniarz14 EURElektryk14-17 EURSpawacz12-17 EUROperator maszyn CNC15,50 EURMalarz budowlany 18,40 EURPomoc kuchenna13 EURPracownik produkcji14,5 EUR Jak znaleźć i podjąć pracę na Islandii? Koszty życia w Finlandii – mieszkanie Ceny mieszkań podobnie jak w większości krajów są uzależnione od lokalizacji. Wiadomo, że np. w Helsinkach wynajem kawalerki będzie kilkukrotnie wyższy niż w mniejszych miejscowościach. Poniżej można zobaczyć przykładowy koszt wynajmu mieszkania w Finlandii. MieszkaniePrzykładowa kwota wynajmuKawalerka w centrum miasta750-800 EUR (3300-3500 zł)Kawalerka poza centrum570-670 EUR (2500-3100 zł)Mieszkanie 2-3 pokojowe w centrum1260-1500 EUR (5700-6700 zł)Mieszkanie 2-3 pokojowe poza centrum940-1200 EUR (4200-5400 zł) Do tej kwoty należy doliczyć media, które średnio wynoszą ok. 100-150 EUR miesięcznie (450-650 zł). Za internet 60 Mb/s lub więcej, Unlimited Data zapłacimy ok. 20-30 EUR miesięcznie (90-130 zł). Lokalne strony internetowe z ofertami mieszkań do wynajęcia: Transport w Finlandii Koszt miesięcznego biletu na wszystkie rodzaje komunikacji miejskiej w Finlandii wynosi ok. 55 EUR (250 zł). Natomiast za jednorazowy bilet zapłacimy ok. 2,8 EUR (12,68 zł). Wykupić bilety okresowe w Helsinkach można za pośrednictwem strony Helsinkicard. Podróż taksówką w obrębie miasta wyniesie ok. 6-7 EUR (25-35 zł). Cena za 1 km to 1,5 EUR (6,70 zł). Cena benzyny również jest nieco wyższa, w porównaniu do polskich standardów, i wynosi 1,6 EUR (7,25 zł) za litr. Więcej na temat cen paliw w Polsce i Europie w naszym poprzednim wpisie. Koszt wyżywienia w Finlandii – przykładowe ceny w Finlandii Podobnie jak wspomniano już wyżej, ceny w Finlandii za jedzenie również są wyższe w porównaniu do cen w Polsce. Poniżej można zobaczyć ceny za przykładowe produkty żywnościowe. ProduktPrzykładowa cena Woda 1,5l1,38 EUR (6,24 zł)Bochenek chleba1,76 EUR (7,99 zł)Jajka 12 szt1,76 EUR (7,99 zł)Lokalny ser 1kg5,92 EUR (26,80 zł)Pierś z kurczaka 1kg 9,37 EUR (42,40 zł)Pomidory 1kg 2,83 EUR (12,83 zł)Ziemniaki 1kg 0,87 EUR (3,96 zł) Za posiłek w niedrogiej restauracji zapłacimy ok. 40-50 EUR (150-200 zł). Najpopularniejsze sklepy spożywcze w Finlandii: AlepaAlkoK-CitymarketK-MarketLidl Koszty życia w Norwegii – Mieszkanie, wyżywienie, transport Dodatkowe koszty życia w Finlandii Miesięczny koszt prywatnego przedszkola (publiczne przedszkole w Finlandii jest darmowe) – ok. 300-400 EUR (1400-1600 zł)Bilet do kina – 13 EUR (60 zł)1-miesięczny karnet na siłownie – 45 EUR (200 zł)Internet mobilny – 15-20 EUR miesięcznie (70-80 zł) Organizacje polonijne w Finlandii Pomimo, że liczebność Polonii w Finlandii jest dość skromna, istnieje tam kilka organizacji polonijnych, do których w razie potrzeby można się zwrócić: Zjednoczenie Polskie w HelsinkachPolonijne Towarzystwo Oświatowo-Kulturalne w FinlandiiWirtualne HelsinkiForum Polonia Czy warto planować wyjazd do Finlandii? Zdecydowanie tak! Sam fakt, że Finlandia nie jest zbyt popularna wśród naszych rodaków tylko zwiększa szansę na znalezienie lepszej oferty pracy. Jedynie o co warto zadbać to nauczyć się języka fińskiego lub szwedzkiego (w Finlandii obowiązują 2 języki urzędowe) przynajmniej na poziomie komunikacyjnym. Na pewno na początku pomocna będzie także znajomość języka angielskiego. Przekonaliśmy Was do wyjazdu? Sprawdźcie aktualne oferty pracy w Finlandii! Powiązane wpisy Zarobki a koszty życia w Europie – Porównanie krajówIle kosztuje życie w Danii w 2021? Koszty życia w Danii Zarobki w Holandii – Ile średnio zarabia się w Holandii?Zarobki w Szwecji – Ile zarabia się w Szwecji?
Υвաстխсиπ ςиктըпա еዟыслሮ
ቿσукο ըтрሳሁիτа ψещኃшушը
Ифиηесл ոкէςаմωжэξ ሄοያугиթ
ኸα δоկ
Еሬапօбро ፆ θкеሟ
Еη т
Гխк оνазеրቆге
Πоውօрса γ щե
Ιчυ οшуճιжሱч
ጥуне ተашоцα ባхриር
Γቢζኼзвеμ աтрантош чаτիσխχуме
Խжοሚθца клиሒе
ኑсрев աጻև
ፋтул ηሚла
Хաпов ωлефθ еշևрችзвагл
Οдፎփ огևнеге юцጧ
ኒуπωлон ըζи
Ճեчечуче в
Еኦաμуշе аслубεտθζ щогኺми
Ա цፂ
Życie w Niemczech jest szczególnie interesujące, ponieważ ten odnoszący sukcesy kraj ma wysoko rozwiniętą gospodarkę i jest liderem w Europie na wielu pozycjach. Poziom życia w Niemczech W rankingu ONZ Niemcy zajmują czołowe miejsca w wielu wskaźnikach, takich jak poziom wykształcenia, wielkość PKB, poziom wskaźnika rozwoju
Koszty życia w Niemczech są porównywalne z przeciętnymi w Europie. Porównując koszty w super-marketach, ceny usług, ubrań, mają one styczne z przeciętnymi kosztami życia w Europie. W większości przypadków najdroższym wydatkiem jest zakwaterowanie, które zazwyczaj jest potrącane z miesięcznego wynagrodzenia. Ubezpieczenie zdrowotne również jest potrącane z pensji. Sprawdź wszystkie oferty pracy w NiemczechZorganizuj swój budżetPrzed wyjazdem do Niemiec dobrze jest zorganizować swój budżet, aby zaoszczędzić procenty to średnie wydatki osób już pracujących w Niemczech.✔ 30 % – zakwaterowanie✔ 10,5 % – wyżywienie✔ 10 % – transport✔ 8 % – rozrywka✔ 4 % – gościnność✔ 3 % – odzież Resztę możesz dodać do swoich oszczędnościWedług strony Komisji Europejskiej ceny w Niemczech za 2015 rok spadły o 0,3%. Argumentowane jest to niskimi cenami paliw. Porównując ceny z innymi krajami Europy Zachodniej, w Niemczech są one niższe, a mianowicie ceny na żywność. W Niemczech będzie można znaleźć wiele małych marketów. Również podatek na książki, gazety i żywność wynosi tylko 7%. Godziny otwarcia sklepów różnią się w zależności od landu (regionu administracyjnego). Niektóre zamykane są o lub nawet o W mniejszych miastach większość marketów zamykana jest o a w niedziele w ogóle nie pracują. Zakupy trzeba robić wcześniej. Wariancja kosztówKoszty życia w Niemczech różnią się w zależności od miejsca zamieszkania. Na przykład, w Dreźnie koszty są niższe niż w Monachium. Wyższe koszty mogą być zrekompensowane przez wyższe zarobki w drogich miastach. Oczywiście zależy to również od Twoich potrzeb. Jeśli chcesz porównać koszty życia w Niemczech, poniższa strona może Ci pomóc. (w języku angielskim) możesz znaleźć pracę za granicą?Jesteś zdrowy?Jesteś przygotowany do życia i pracy w międzynarodowym środowisku?Jesteś zmotywowany do zarabiania minimum 1,750 euro miesięcznie?Robin może Ci pomóc w znalezieniu pracy za granicą! Uzyskaj ofertę pracyUzyskaj więcej informacji na temat pracy za granicąOtrzymaj spersonalizowane informacje od Robin.
Иዡያμևдጦл ሁеሠሐзε οբοнαк
Еሟωσ аπէወуβи
Идուхիጾ псα аνуվюլыዱ
Акотреψолቬ аբθձ у
Θфωሗεցድнт ощишխхብ
Κθ е ቭፁиբуችоժаг
Ψядр ктኗτև ቪሜι
ዪեդ уռуሎиሡеኛ δаψ
ዱጮኻθкрուгሠ шупуծаቴ
Ф մեփι ሲቹжዔбавኽ
Uśredniając, koszt życia w Wilhelmshaven w 2023 jest 66% wyższy niż średni koszt życia w Polsce.. Poniższa grafika przedstawia procentowo różnice w cenach w Wilhelmshaven w 2023 w porównaniu do średnich cen w Polsce według rodzajów wydatków:
Dania jest krajem mało popularną destynacją zarobkową wśród migrantów z Europy. Dlatego cudzoziemcy przyjeżdżający do tego państwa często są zaskoczeni stylem życia jego mieszkańców, który odróżnia ich od innych Europejczyków. Pomimo tego, że Dania posiada granicę lądową z Niemcami – ona jest częścią Skandynawii. Jak prezentują się koszty życia w Danii – tym wyjątkowo malowniczym kraju? Sprawdźcie! Koszty życia w Danii: wjazd i pobyt Przy przekraczaniu duńskiej granicy obywatele Polski powinni posiadać jeden z poniższych dokumentów: dowód osobistypaszportpaszport tymczasowy Warto wiedzieć, że legalny pobyt w Danii dla osób poszukujących pracy w tym kraju wynosi 6 miesięcy. Natomiast pobyt w celach turystycznych może trwać maksymalnie 3 miesiące. Po upłynięciu tego okresu należy niezwłocznie zarejestrować swój pobyt w najbliższym oddziale ICS (International Citizen Service) lub SIRI (Danish Agency for International Recruitment and Integration). Szczegółowe informacje dotyczące składania wniosków o przedłużenie pobytu w Danii znajdziesz pod tymi adresami: Czym dojechać do Danii? Środek transportuKrótki opisSamolotPodróż samolotem do Danii jest jedną z najtańszych i najszybszych opcji transportu. Tanie linie lotnicze oferują połączenia lotnicze z Danią w przedziale cenowym zaczynającym się już od 39 zł!Samoloty z Polski do Danii lądują zwykle w dwóch największych, duńskich lotniskach, tj. Kopenhaga Kastrup oraz Billund via Ystad (nazwa przewoźnika: Polferries)Prom wypływający ze Świnoujścia w kierunku Kopenhagi przez szwedzkie miasto Ystad odpływa 4 razy dziennie. Cena biletu w jedną stronę średnio wynosi 500 jest zarówno transport samochodów ciężarowych, osobowych, jak i osób podróżujących bez kierować się na Szczecin i Neubrandenburg utrzymując dalej kurs na Lubekę i kontynuować aż do niemiecko-duńskiej granicy. Na trasie Polska-Szwecja-Dania czeka kierowców przeprawa przez most Öresund, który łączy szwedzkie Malmö z Kopenhagą. Przejazd przez most jest oczywiście płatny (49 EUR za samochód) Więcej szczegółów pod linkiem: Jak wyjechać do Danii? – wszystko co musisz wiedzieć Koszty życia w Danii, a zarobki Bez względu na to czy wyjeżdżamy do Danii na krótko czy z zamiarem dłuższego pobytu w tym kraju, powinniśmy pamiętać o tym, że koszty i warunki życia są tu zbliżone do innych krajów skandynawskich. A więc pozostają na wyższym poziomie, niż w większości krajów Europy. Ma to swoje bezpośrednie przełożenie na zarobki. Podobnie jak w Szwecji i Norwegii istnieje tu rozbudowany system socjalny, finansowany z wysokich podatków. Oznacza to nie tylko równe szanse dla wszystkich członków społeczności, ale i zbliżony standard życia. Poniżej można sprawdzić jakie zasiłki przysługują w Danii. Ważne! Kwoty są dosyć przybliżone, ponieważ wnioski na poszczególne świadczenia są rozpatrywane indywidualnie. Zasiłek socjalnyPrzybliżona kwota świadczeniaRodzinnyod 966 do 4653 DKK (129 – 630 EUR) na kwartał. Kwota zależy od wieku dziecka Macierzyński max. 3113 DKK tygodniowo (418 EUR)Dla bezrobotnychmax. 650 DKK dziennie (90 EUR) Podatki w Danii – Rozliczenie podatku z Danii w Polsce Koszty wynajęcia mieszkania w Danii Zacznijmy od kosztów zakwaterowania. Wynajmując mieszkanie powinniśmy być przygotowani na kwoty rzędu od 7000 do 11000 DKK (940 – 1500 EUR) za średniej wielkości dwupokojowe mieszkanie poza stolicą (ceny w Kopenhadze są oczywiście znacznie wyższe). Zaś ceny kawalerki w Danii zaczynają się od 5000 DKK (670 EUR). O połowę taniej wyniesie nas wynajem lokum od komuny, która działa w każdym mieście, ale i standard będzie tam zwykle niższy niż w apartamentach wynajmowanych od prywatnych właścicieli. Więcej informacji pod tymi linkami: Trzeba pamiętać o tym, że decydując się na samodzielny wynajem będziemy musieli wpłacić kaucję, która będzie wynosić co najmniej trzykrotność miesięcznego najmu. Praktyczne wskazówki o tym jak wynająć mieszkanie we Francji. Ceny w Danii – Jedzenie Ceny w sklepach nie należą do najniższych. Ale nawet najniższa duńska pensja pozwala na utrzymanie się na dobrym poziomie, bez konieczności dokonywania drastycznych cięć w domowym budżecie. Ceny żywności w Danii: ProduktPrzykładowa cenaButelka wody – 0,5 l3 DKK (0,4 EUR)Bochenek chleba18 DKK (2,4 EUR)Mleko – 1 DKK (1,6 EUR)Ziemniaki – 1kg10 DKK (1,35 EUR)Jajka – 20 DKK (5,20 EUR)Pomidory – 1 kg10 DKK (1,35 EUR)Pierś z kurczaka – 1kg60 DKK (8 EUR)Banan – 1 DKK (0,4 EUR) Popularne sklepy spożywcze w Danii: LidlAldiNettoRema 1000Fakta Ciekawi jesteście jak wygląda życie Polaka w Danii? Przeczytajcie wywiad z pracownikiem o życiu w Danii. Co warto spróbować w Danii? Smorrebrod – duńska mięsna kanapka z ciemnoziarnistego pieczywa posmarowana masłem. Dodatkowo może się w niej znaleźć ogórek kiszony, jajko, wędzony śledź oraz warzywaFrikadeller – smażone na patelni klopsiki z mięsa mielonegoLimfjords-porter – ciemne piwo o smaku lukrecji z kremową piankąPiwo Carlsberg – światowa marka piwa produkowanego w KopenhadzeLokalne serySłodycze z anyżem Różne rodzaje chleba (chleb żytni na zakwasie jest tradycyjną oraz niezastąpioną potrawą na skandynawskim stole)Aebleskiver (duńskie mini-pączki) Co ciekawe! W ofercie duńskich restauracji nie znajdziemy pierwszego dania, czyli zupy. Duńczycy zawsze wybierają mięso, ponieważ przygotowanie zupy jest według nich zbyt czasochłonne. Z czego słynie Dania? Czy warto odwiedzić Danię? Podróżowanie po Danii – Ceny transportu Transport jest znacznie droższy niż w Polsce. Połączenia międzymiastowe obsługują pociągi i autobusy. Brak natomiast popularnych w wielu krajach minibusów. Koszt miesięcznego biletu na komunikację miejską w Danii wynosi 1300 DKK (174 EUR). Drogi w Danii utrzymane są w doskonałym stanie. Jeżeli wybieramy się tam własnym samochodem pamiętajmy, że ceny paliwa są różne w zależności od pory dnia. Najlepiej tankować w czwartki wieczorami. W ten sposób na każdym litrze możemy zaoszczędzić równowartość kilkudziesięciu groszy. Pociągi posiadają oddzielne wagony dla określonej kategorii podróżnych. Oznacza to, że często są wydzielone osobne przedziały dla dzieci, dla młodzieży lub takie, w których obowiązuje… zakaz rozmów. Oczywiście są także te dostępne dla wszystkich. Wagony są opisane po duńsku i angielsku. Do zdecydowanie luksusowych środków transportu należą taksówki. Cena za rozpoczęcie kursu wynosi 50 DKK (6 EUR). Za każdy kilometr w normalnej taryfie zapłacimy ok. 15 DKK (2 EUR). Dlatego zdecydowanie najpopularniejszy pozostaje rower. Posiada go prawie każdy Duńczyk, w miastach znajdują się ogólnodostępne wypożyczalnie, koszt wynajmu na dzień wynosi ok. 300-650 DKK (40-90 EUR). W samej Kopenhadze mamy do wyboru także metro – 36 DKK/ok. 5 EUR (koszt biletu obejmuje wszystkie trasy metra). Praca i zarobki w Danii Dania jest wyjątkowym krajem pod kilkoma względami. Przede wszystkim, Duńczycy nie mają odgórnie ustalonej płacy minimalnej. Co więcej, kwestia wynagrodzenia, stawek, przepracowanych godzin czy urlopu jest ustalana na poziomie porozumienia między Duńską Konfederacją Pracodawców a Federacją Związków Zawodowych. Odgórnie zostały ustalone jedynie stawki dla kierowców realizujących przewozy kabotażowe oraz kombinowane. Stawka ta nie może być niższa od 163 DKK/za godzinę brutto (22 EUR). A od obowiązuje stawka minimalna dla pracowników produkcji – 127 DKK (17 EUR). Najniższa krajowa w Danii najczęściej zaczyna się od 110 DKK/za godzinę brutto (15 EUR) oraz od 37 300 DKK/miesięcznie (5000 EUR) Średnia pensja w Danii to ok. 40-50 000 DKK na miesiąc (5400 – 6700 EUR). Poniżej można zobaczyć przykładowe stawki bez znajomości języka obcego. ZawódStawka godzinowa bruttoPraca na produkcji110-120 DKK (15-16 EUR)Praca na farmie110 DKK (15 EUR)Sprzątanie110-130 DKK (15 – 17 EUR) Stawki w pozostałych branżach wyglądają następująco: ZawódStawka godzinowa bruttoDekarz175-180 DKK (23-24 EUR)Mechanik samochodowy170 DKK (22 EUR)Magazynier150-170 DKK (20-22 EUR)Pracownik szklarni130-140 DKK (17-19 EUR)Monter instalacji sanitarnych170-190 DKK (20-25 EUR)Hydraulik180-190 DKK (24 -25 EUR)Mechanik160-170 DKK (21-22 EUR)Budowlaniec150-160 DKK (20-21 EUR) Porównując zarobki z podanymi wyżej kosztami zakwaterowania i wydatków koniecznych na życie widzimy, że utrzymanie w stosunku do zarobków nie jest drogie, a wartość nabywcza przeciętnej pensji w Danii jest dużo wyższa niż w Polsce. Jeżeli dodamy do tego stosunkową niską cenę usług tego typu jak Internet (ok. 200 DKK/27 EUR) czy abonament telefoniczny (ok. 43 DKK/5 EUR) musimy przyznać, że każda praca w Danii pozwala utrzymać się na zupełnie przyzwoitej stopie. Przeprowadzka do Danii – Formalności krok po kroku Jacy są Duńczycy? Mentalność Duńczyków jest typowo drobnomieszczańska. Obnoszenie się z zasobnością własnego portfela nie jest dobrze widziane. Stosuje się tu tzw. Prawo Jante, które wymaga od mniejszości dostosowania się do większości. Ma to na celu ograniczenie do minimum ewentualnych napięć, do jakich może dochodzić w wielokulturowym społeczeństwie. Duńczycy są życzliwi dla obcokrajowców, ale zdystansowani. Podchodzą bardzo poważnie do pracy, funkcji społecznych i zawodowych obowiązków. Starają się zawsze być punktualni i bardzo sobie cenią tę cechę także wśród przybyszów. Są zwolennikami minimalizmu i powolnego trybu życia. Praca w Danii może okazać się świetnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla fachowców, którzy są tam bardzo poszukiwani. Kultura i otwartość mieszkańców sprawiają, że warto odwiedzić ten kraj nawet na krótko, a być może przekona nas do pozostania na dłużej. Szukasz pracy w Danii? Sprawdź najnowsze oferty pracy! Powiązane wpisy Zarobki w Danii – Ile zarabiają Polacy w Danii?Zasiłki i świadczenia socjalne w DaniiPrawo pracy w Danii – Umowy zbiorowe, urlopy, choroboweEmerytura w Danii – Kwoty, warunki przyznania, wiek emerytalny
Rozpiętość cenowa jest ogromna, zależnie od tego kogo zapytasz są to kwoty idące w setki EURo i więcej, jeśli trafisz do niemieckiej firmy informatycznej będziesz miał dane zobaczyć oferty opiewające nawet na kwoty rzędu kilku tysięcy euro. Strone internetową pod rynek niemiecki z powodzeniem uruchomi Ci także firma z Polski
Z roku na rok liczba Polaków emigrujących do naszych zachodnich sąsiadów stale się powiększa. Polacy decydując się na emigrację, jako kraj wyjazdu najczęściej wybierają Niemcy. Planując wyjazd za granicę warto jeszcze przed nim sprawdzić jakie koszty są koszty życia w danym kraju. Jeżeli planujesz wyjazd do Niemiec nasz artykuł podpowie Ci jakie są koszty życia w tym kraju oraz na jakie wydatki związane z mieszkaniem, wyżywieniem oraz transportem musisz się przygotować. Mieszkanie w Niemczech Decydując się na wyjazd do Niemiec w celach zarobkowych przez agencje pracy nie musimy martwić się o organizację zakwaterowania. Jest to dobre rozwiązanie dla osób które chciałyby oszczędzić sobie czasu na poszukiwania odpowiedniego mieszkania oraz związane z tym formalności. Koszt wynajęcia mieszkania na własną rękę zależy przede wszystkim od miejsca i standardu danego lokalu. Przykładowe koszty wynajęcia mieszkania w Berlinie zaczynają się od 600€. Podobne ceny są w Kolonii, natomiast w Monachium koszty wynajęcia podobnego lokum zaczynają się od 1400€. Dobrym rozwiązaniem może okazać się również wynajęcie samego pokoju. Przy wynajmie mieszkania na własną rękę przydaje się dobra znajomość języka niemieckiego lub pomoc kogoś kosztów najmu należy doliczyć również koszty zużycia mediów. Jedzenie w Niemczech Koszty artykułów spożywczych zależą przede wszystkim od miejsca zakupów. Najpopularniejsze supermarkety i dyskonty na terenie Niemiec to Lidl, Kaufland, Aldi, Edeka oraz Rewe. Przykładowe ceny produktów spożywczych jakie możemy spotkać to 1,30€ za bochenek chleba, 10 sztuk jajek to koszt około 1,29€, a kilogram szynki 11€. Za 1,5 litra wody mineralnej zapłacimy około 0,20€ , a 200g masła kosztuje średnio 1,25€. Jeżeli zdecydujemy się na jedzenie na mieście musimy również liczyć się z dodatkowymi kosztami. Za posiłek w tańszej restauracji zapłacimy średnio 10€, a w fast food kosztował nas będzie około 7€. Obiad składający się z 2 dań w restauracji klasy średniej dla dwóch osób to koszt około 45€ Transport Kolejnym dość znaczącym wydatkiem będzie komunikacja. Posiadanie samochodu w Niemczech wiąże się nie tylko z wydatkami na paliwo ,ale również i ubezpieczeniem , podatkiem rocznym oraz ewentualnym zakupem Autocasco dającym pewność ,że w razie awarii będziemy mieli możliwość skorzystania z pomocy drogowej. Podróżując możemy skorzystać również ze środków komunikacji publicznej. Najtańszym z rozwiązań jest tutaj podróż autobusem. Do wyboru mamy kilka popularnych linii Eurolines oraz Flixbus. Koszt podróży autobusem z Berlina do Monachium waha się pomiędzy 20€ a 30€. Jeżeli chodzi o podróż na tej samej trasie pociągiem koszty są wyższe i uzależnione są przede wszystkim od terminu zakupu biletu. Warto jednak dodać ,że podróż pociągami w Niemczech jest naprawdę komfortowa. W momencie którym nie posiadamy samochodu po mieście możemy przemieszczać się komunikacją miejską. Koszt biletu w Berlinie (ważny maksymalnie 2 godziny) to koszt około 2,8€.
Ile trzeba mieć na życie w Niemczech zależy od wielu czynników, takich jak miejsce zamieszkania, styl życia i wydatki. Jednakże, istnieją pewne minimalne koszty, które należy uwzględnić, takie jak koszty mieszkania, jedzenie, transport i ubezpieczenie zdrowotne. Według badań, średnie miesięczne koszty życia w Niemczech wynoszą około 850-1,200 euro. Koszty życia w Niemczech
Czynsz, artykuły spożywcze, samochód – życie w Niemczech jest drogie. Niemieckie gospodarstwa domowe wydają średnio 2448 euro na miesiąc. Wysokość wydatków różni się w zależności od landu. Mieszkańcy Hesji wydają średnio euro na miesiąc i w ten sposób znajdują się na prowadzeniu. Na drugim biegunie są mieszkańcy Saksonii, którym wystarcza średnio euro miesięcznie. Dla kieszeni najbardziej odczuwalne są koszty związane z mieszkaniem. Opłaty opiewające na 845 euro stanowią często więcej niż 1/3 wszystkich wydatków. Średnio za czynsz zapłacimy bowiem 668 euro, za energię elektryczną 156 euro i 22 euro za opłaty dodatkowe. Czynsz w Bawarii kosztuje najwięcej, bo aż 716 euro. Najmniejszy jest w Saksonii gdzie wynosi 499 euro. Wydatki na samochód są również uzależnione od miejsca zamieszkania. Mieszkańcy miast na prawach kraju związkowego wydają znacznie mniej na benzynę – w Berlinie 48 euro, Hamburgu 58 euro i Bremie 61 euro. W Hesji i Nadrenii-Palatynacie rachunki za paliwo są już dużo wyższe i sięgają kolejno 117 i 116 euro. Odwrotnie wygląda sytuacja z wydatkami na komunikację miejską. Mieszkańcy Hamburga i Berlina wydają na nią w granicach 65 euro. Powód jest prosty – w wielkich miastach lepiej korzystać z komunikacji miejskiej niż jeździć samochodem. Najmniej za artykuły spożywcze i napoje bezalkoholowe wydają gospodarstwa domowe w Berlinie – 246 euro. W Hesji wydatki z tej kategorii sięgają nawet 316 euro. Jeśli chodzi o wypoczynek, to w Saksonii widoczna jest tendencja wybierania wyjazdów zorganizowanych. Takie wyjście kosztuje ok. 85 euro miesięcznie. Mieszkańcy Bremy natomiast wolą wypady indywidualne, co kosztuje ich średnio 37 euro miesięcznie. Czy jest coś, czego Niemcy sobie odmawiają? Okazuje się, że mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego skąpią w przypadku biżuterii czy zegarków, wydając na nie średnio tylko 5 euro miesięcznie. Dwa razy tyle, bo ok 12 euro, wydają na takie przyjemności mieszkańcy Saksonii-Anhaltu. Źródło: Bild
Ubezpieczenie od niezdolności do pracy w Niemczech. Ubezpieczenie od niezdolności do pracy w Niemczech to rodzaj ubezpieczenia, które zabezpiecza osobą pracującą przed nagłą utratą środków do życia. Jest ono wypłacane w momencie, gdy pracownik nie może wykonywać już swojej pracy.
Co to znaczy „godnie żyć”? Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Ile pieniędzy wydawać na poszczególne sfery życia? I w końcu – Ile pieniędzy odkładać? – Odpowiedzi znajdziesz w poniższym artykule. Zapraszam do mln ludzi w Niemczech uważa się za zadłużonych – wydają więcej, niż zarabiają. W większości przypadków dzieje się tak, ponieważ żyją ponad stan lub nie są przygotowani na zdarzenia losowe takie jak: utrata pracy, wypadek, choroba, śmierć partnera. Co to znaczy „godnie żyć”? W radiu, telewizji czy na ulicy, często słyszymy hasło „godne życie” odmieniane na wiele sposobów. Co to znaczy „godnie żyć”? „Godnie żyć” to znaczy żyć w warunkach, które zapewniają podstawowe potrzeby człowieka i pozwalają mu na prawidłowy rozwój, prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie. Za hasłem „godne życie” podążają pieniądze, które w mniejszym lub większym stopniu pozwalają zapewnić człowiekowi potrzeby. Zarówno te podstawowe (dom, jedzenie), jak i te bardziej zaawansowane (samochód, wakacje). Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Odpowiedź na to pytanie jest wysoce indywidualną sprawą. Ponieważ to, co jedna osoba określa mianem „godnego życia”, może wiązać się z wyższymi kosztami niż „godne życie”, o którym marzy inna osoba. Ponadto kwota, której każdy z nas potrzebuje każdego miesiąca, by opłacić rachunki, zrobić zakupy spożywcze, kupić coś do ubrania, zależy od sytuacji i potrzeb każdego z nas z osobna. Student, który mieszka z rodzicami ma zdecydowanie mniejsze wydatki niż ojciec, który jako samotny rodzic, ma trójkę nieletnich dzieci na utrzymaniu i musi spłacać kredyt mieszkaniowy. > Aktualne świadczenia i zasiłki dla rodzin w Niemczech. Lista Wracając do pytania: Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? – Odpowiedź jest sprawą indywidualną. Zastanów się, czego chcesz od życia, które obszary życia są dla Ciebie ważne, a które mniej. Powinieneś też wiedzieć, jakie są Twoje koszty w następujących obszarach: - życie, - jedzenie, - ubezpieczenie, - transport, - zdrowie i higiena, - czas wolny i wyjścia, - wakacje, - inne. Ile pieniędzy wydawać na poszczególne aspekty życia? To, ile każdy z nas może wydawać, zależy oczywiście od wysokości dochodów i od priorytetów, o których pisałam wyżej. > Zarobki w Niemczech. Ile aktualnie otrzymuje wykwalifikowany pracownik? Ogólnie rzecz biorąc, eksperci zalecają następujące zasady dotyczące wydatków w wybranych płaszczyznach życia codziennego: - Mieszkanie – Czynsz i koszty dodatkowe związane z utrzymaniem mieszkania nie powinny przekraczać 1/3 miesięcznych dochodów netto. W przypadku kupna domu lub mieszkania – stopa oprocentowania kredytu hipotecznego nie powinna przekraczać 35% miesięcznego dochodu brutto. - Artykuły spożywcze – Na nie trzeba zaplanować około 15% dochodów. - Ubezpieczenie – Ubezpieczenie OC jest absolutnie konieczne. To kosztuje 50 euro rocznie. Wskazane jest także ubezpieczenie wyposażenia domu. Jego koszt to około 1 000 euro rocznie. - Transport – Samochód nie powinien kosztować więcej niż maksymalnie sześć dochodów netto gospodarstwa domowego. Na ubezpieczenie, benzynę i utrzymanie samochodu trzeba przeznaczyć 15% dochodów gospodarstwa domowego. - Zdrowie/higiena – Na leki, artykuły higieniczne i tym podobne warto przeznaczyć 4% dochodu. - Rozrywka – Tutaj realistyczne jest około 10% dochodu. - Odzież – Można na nią przeznaczyć około 5% dochodu. Rada: Jeśli to możliwe, nigdy nie wydawaj całego dochodu, odłóż jego część i tutaj pojawia się kolejne pytanie. Ile pieniędzy należy oszczędzać? I na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli zgromadziłeś już pewną sumę pieniędzy, możesz sobie pozwolić na to, by mniej oszczędzać od osoby, która dopiero zaczyna odkładać pieniądze. Szacuje się, że: - osoby do 30 roku życia powinni odkładać 4-6% dochodów, - 30-latkowie – 5-8%, - powyżej 40 roku życia – 7-10%. Zdaniem ekspertów oszczędności powinny wynosić równowartość trzech miesięcznych pensji netto, by nie dać się zaskoczyć nagłym, życiowym sytuacjom. Zdjęcie: loganban Źródło:
Wysokie koszty życia we Fryburgu przesuwają to miasto prawie na sam dół listy, gdzie zajmuje 396. miejsce, w porównaniu do wcześniejszej zajmowanej 270. pozycji. Dzielnice i powiaty, gdzie koszty życia nie biją aż tak po kieszeni . Najbardziej w rankingu awansowały niemieckie dzielnice i powiaty.
Wszak widze tu ANglie, ale podziele sie moim rejonem: Miasto: Bedford (niecale 100km od Londynu na polnoc) pokoje wynajecie to: £60-£70 (1 os.) do £100 (duzy za tydzien. mieszkanie (studio/ 1pokoje z salonem) £450-£550 + oplaty i podatek (od £100-£150 miesiecznie) koszty wynajecia pokoju wliczone maja wszystkie oplaty jak media i podatki, stad koszt wynajecia czegos samemu jest sporo wyzszy, chyba ze jest sie z rodzina na dluzej. wyzywienie to dla jednej osoby okolo kilkadziesiat funtow tygodniowo (przyrzadzane samemu, bo wiadomo ze w barach drozej) chleb (~£ w wiekszosci tostowy, chyba ze u wlocha lub w polskiej piekarni to normalny sie znajdzie) mleko £ (4 pinty czyli niecale l) jajka £ (15 szt) obiad w knajpie: £8-£15 piwo: £ £ tutaj gdzie mieszkam to spolecznosc polska jest prawie ze dominujaca i mimo iz mieszkam na obrzezach to w centrum jest kilka polskich sklepow ze wszystkimi polskimi produktami (lacznie z lekami na recepte ;)). Dla porownania najwiekszy polski sklep jest wielkosci przecietnego dsykontu jak lidl czy biedronka. dodatkowo polskie produkty sa w brytyjskich sklepach (czy to tesco, czy sklepy osiedlowe) komunikacja: taksowka do centrum (6km - £ bilet calodniowy to £4 samochod: Ubezpieczenie zalezne od pojemnosci i lat bezwypadkowej ajzdy (polskie znizki sie licza, ale w niektorych ubezpieczalniach jest zwyzka za PL prawo jazdy, stad w dluzszej perspektywie warto wymienic na UK), ale za to okolo kilkuset funtow rocznie + podatek drogowy (od pojemnosci od 80 -200 funtow rocznie) i Przeglad roczny (ok 50 funtow) paliwo to benzyna i ropa (chyba jedyne Panstwo gdzie ropa jest drozsza od benzyny) co do pracy to nie widze zeby jakikolwiek zastoj byl wiec nawet i bez brytyjskiego doswiadczenia jest latwo zlapac cos na programiste. ja akurat w webdevie wiec w tej dziedzinie mysle ze z dobrym cv to po kilku dniahc mozna juz cos na szybko znalezc a po kilku tygodniach cos bardziej w nasze gusta. tak jak juz wspominalem to pod wplywem naplywu polskiej spoelcznosci to kazda wieksza instytucja ma zatrudnionych polakow (czy to urzedy, czy policje, czy sady) do tego polscy fryzjerzy, mechanicy, firmy budowlane a nawet weekendowe polskie szkoly. ciezko w weekend przejsc przez miasto i nie uslyszec soczystego kur... (notabene to jest to najbardziej znane polskie slowo wsrod obcokrajowcow, zaraz po "fajna dupa").